Ciechanowiec bez nocnej opieki
Piątek, 27 czerwca 2014 (16:52)Już ponad tysiąc mieszkańców miasta i gminy Ciechanowiec oraz gmin ościennych (osoby z 58 miejscowości) podpisało się pod petycją, ws. utworzenia w szpitalu w Ciechanowcu punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.
Akcję zbierania podpisów przeprowadził Społeczny Komitet Obrony Szpitala. To właśnie przedstawiciele tego komitetu na posiedzeniu rady miasta przedstawili palący problem braku nocnej i świątecznej pomocy medycznej w Ciechanowcu. Członkowie społecznego komitetu wnioskowali też do władz miasta o podjęcie starań w sprawie utworzenia w szpitalu punktu takiej całodobowej opieki.
Sytuacja braku lekarskiej opieki nocnej i świątecznej oraz coraz słabsza kondycja szpitala w Ciechanowcu skłoniły grupę mieszkańców miasta i gminy Ciechanowiec, do zawiązania Społecznego Komitetu Obrony Szpitala. Z prośbą o pomoc zwrócił się on m.in. do posła PiS Jarosława Zielińskiego. Parlamentarzysta skierował do p.o. dyrektora podlaskiego oddziału NFZ Magdaleny Borkowskiej m.in. interwencję „w sprawie utworzenia w szpitalu w Ciechanowcu punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej”. Jak m.in. pisze w interwencji poseł Zieliński wznowienie opieki nocnej i świątecznej w Ciechanowcu „dobrze przysłużyłoby się wszystkim pacjentom z tego regionu, a zwłaszcza osobom starszym, niepełnosprawnym oraz tym, którzy w wyniku zdarzenia losowego będą nagle potrzebowali pilnej opieki lekarskiej”, a takich na terenach wiejskich jest coraz więcej.
Podlaski Oddział Wojewódzkiego NFZ udzielił posłowi odpowiedzi w sprawie utworzenia w szpitalu w Ciechanowcu punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Wynika z niej, iż Fundusz nie widzi możliwości przywrócenia opieki nocnej i świątecznej w ciechanowieckim szpitalu. W piśmie NFZ, powołuje się na przepisy prawne, które zdaniem Funduszu, nie pozwalają na takie rozwiązanie problemu. Wymienia się tu głównie zarządzenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z listopada roku 2013, określające zasady kontraktowania placówek udzielających nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej z NFZ. Zasadą naczelną tego zarządzenia jest to, iż na każde 50 tys. mieszkańców, wyznaczonego przez NFZ „obszaru zabezpieczenia”, przypada jeden zespół w minimalnej obsadzie, jeden lekarz i jedna pielęgniarka, który sprawuje opiekę nocną i świąteczną. W tym przypadku „obszarem zabezpieczenia” są gminy: Wysokie Mazowieckie, Ciechanowiec, Czyżew, Klukowo, Nowe Piekuty, Szepietowo i Rudka. Szpitalem „zabezpieczającym” to terytorium w opiekę nocną i świąteczną jest, wyznaczony przez władze powiatu, szpital w Wysokiem Mazowieckiem.
W piśmie dyrektor podlaskiego NFZ nie bierze jednak zupełnie pod uwagę rzeczywistej sytuacji jaka jest w terenie, przedstawionej jej m.in. w poselskiej interwencji. Chodzi o fakt, iż mieszkańcy Ciechanowca, aby dotrzeć do najbliższego szpitala w Wysokiem Mazowieckiem muszą pokonać odległość 30 km. Natomiast osoby z szeregu miejscowości położonych na terenie tej gminy m.in. Wojtkowice, Pobikry, Czaje, Radziszewa do szpitala w Wysokiem Mazowieckiem mają nawet 50 km.
„Przy czym istnieje ustawowy obowiązek wykonywania wizyt domowych do potrzebujących pacjentów w odległości do 20 km. W związku z tym placówka w Wysokiem Mazowieckiem nie jest w stanie, zgodnie z przepisami, udzielać świadczeń wszystkim pacjentom z terenu gminy Ciechanowiec” – zaznacza w piśmie do podlaskiego NFZ poseł Jarosław Zieliński.
To może zagrażać bezpieczeństwu zdrowotnemu pacjentów. Jaskrawym przykładem niedostatecznej opieki lekarskiej jest Dom Opieki Społecznej w Kozarzach. Tam często zdarzają się sytuacje, kiedy pomoc lekarska jest potrzebna w nocy czy w święta i to natychmiast. Jednak lekarze z Wysokiego Mazowieckiego, nie są w stanie tu tak szybko przyjechać, gdyż chodzi tu o odległość ponad 35 km – mówi dla „Naszego Dziennika” Adam Poniatowski, przewodniczący Komitetu Obrony Szpitala. - Odpowiedź NFZ ws. przywrócenia opieki nocnej i świątecznej w Ciechanowcu nie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom mieszkańców miasta i gmin rejonu Ciechanowca. To niedobrze, bo nastroje społeczne są tu, z powodu dużych problemów z otrzymaniem należytej opieki zdrowotnej, bardzo napięte i grożą eskalacją protestów – mówi Adam Poniatowski.
Brak opieki nocnej i świątecznej w Ciechanowcu boleśnie odczuwają też licznie przybywający tu, zwłaszcza w okresie letnim, turyści z całej Polski i z zagranicy.
Mieszkańcy miasta i gminy Ciechanowiec obserwując, w ciagu upływu ostatnich lat, postepujący proces zamykania kolejnych szpitalnych oddziałów spodziewają się najgorszego, czyli całkowitej likwidacji szpitala. – Szpital w Ciechanowcu ma za sobą 200 lat historii. Wygląda jedank na to, że wkrótce się ona zakończy. Do tej pory zamknięto już 4 z istniejących pierwotniwe 5 oddziałów. Nie ma tu już, cieszących się swego czasu dobrą sławą, oddziałów – dziecięcego, położnictwa i ginekologii, chirurgii – konkluduje Adam Poniatowski.
Adam Białous