• Sobota, 25 kwietnia 2026

    imieniny: Marka, Jarosława, Erwiny

Wolność słowa nie oznacza wolności do obrażania

Czwartek, 26 czerwca 2014 (12:58)

Toruń, dn. 24 czerwca 2014 r.

 

List otwarty poseł Anny Sobeckiej skierowany do środowisk kulturalnych występujących w obronie bluźnierczego pseudospektaklu „Golgota Picnic”

 

 

Szanowni Państwo!

W związku z wystosowaniem listu do prezydenta Bronisława Komorowskiego, w którym bronią Państwo skandalicznego przedstawienia „Golgota Picnic” hiszpańskiego skandalisty Rodrigo Garcii, kieruję do Państwa swoją odpowiedź.

Współcześnie próbuje się wmówić, że nadużywanie tolerancji, która często jest wykorzystywana jako przyzwolenie na wystąpienie przeciwko Bogu i chrześcijaństwu, jest synonimem nowoczesności.

Jest to bardzo niepokojące zjawisko, ponieważ wolność sztuki i słowa nie oznacza wcale wolności do obrażania kogokolwiek i naruszania czyjejkolwiek godności. Opinia publiczna raz po raz wstrząsana jest skandalami, gdzie pod pretekstem wolności sztuki różni pseudoartyści promują pornografię i bluźnierstwo. Nie jest to tak naprawdę sztuka, ale antysztuka. Nie inaczej jest w przypadku przedstawienia „Golgota Picnic”. Odwołany spektakl epatuje pornografią i zawiera sceny obsceniczne. Spektakl jest nawoływaniem do nienawiści przeciwko chrześcijanom, a autor Rodrigo Garcia w swoim „dziele” jawnie kpi ze śmierci krzyżowej Jezusa Chrystusa.

Jestem głęboko zdumiona, że z powodu odwołania tego skandalicznego spektaklu wyrażają Państwo obawę, iż wolność słowa, poglądów i kultury są bardzo poważnie zagrożone w naszej Ojczyźnie, ponieważ „są ludzie, którzy gotowi są użyć przemocy, by zdławić wolność słowa i ekspresji artystycznej”. W mojej ocenie, jeśli ktoś chce obrażać katolików, profanować najświętsze dla nich wartości i wyśmiewać najważniejsze osoby, to musi się spodziewać, że znieważeni ludzie nie będą się temu biernie przyglądać.

Spektakl obraża uczucia katolików oraz bezcześci symbole religijne i nie można tego usprawiedliwić wolnością poszukiwań w sztuce czy wolnością słowa. Takie działania zasługują na potępienie. Dlatego apeluję do Państwa o roztropność i rozwagę w formułowaniu sądów. Jako osoby reprezentujące środowisko kultury powinni Państwo stać na straży prawdziwej sztuki, która rozwija i ubogaca człowieka, a nie depcze i obraża najświętsze dla niego wartości.

Z poważaniem

Anna Sobecka

Poseł na Sejm RP