• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Rozejm na niby

Czwartek, 26 czerwca 2014 (02:06)

Ukraińskie siły rządowe poinformowały o ponad 40 przypadkach naruszenia rozejmu przez prorosyjskich separatystów.

Rzecznik operacji antyterrorystycznej Władysław Selezniow oznajmił, że Ukraińcy sfilmowali ataki rebeliantów z wykorzystaniem moździerzy i granatników na punkty kontrolne i pozycje armii. Do takich incydentów zbrojnych dochodziło zwłaszcza w obwodzie donieckim. – Nagrania dowodzą, że rebelianci kontynuują naruszanie na masową skalę warunków planu pokojowego – wskazał Selezniow.

Najpoważniejszy incydent to zestrzelenie wojskowego śmigłowca Mi-8 w pobliżu opanowanego przez separatystów Słowiańska. Na pokładzie było dziewięć osób. Wszystkie zginęły. Do ataku, w którym użyto przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego, doszło, gdy maszyna wracała na posterunek sił rządowych po dostarczeniu ładunków. Sprawcy ukryli się w pobliskiej wsi Byłbasiwka, znajdującej się wewnątrz stworzonego przez separatystów kordonu wokół Słowiańska.

Na miejscu zdarzenia pracuje grupa poszukiwawczo-ratunkowa. To już drugi śmigłowiec zestrzelony w pobliżu Słowiańska. W ataku przeprowadzonym 30 maja zginęło 14 ukraińskich żołnierzy, wśród nich generał. Rebelianci zaatakowali także stanowisko żołnierzy ochraniających granicę z Rosją, raniąc pięciu z nich, w tym dwóch śmiertelnie.

Według danych ONZ od połowy kwietnia na Ukrainie w związku z działaniami zbrojnymi zginęły 423 osoby, zarówno żołnierze, jak i cywile. Liczbę uchodźców wewnętrznych szacuje się na 46,1 tys., z czego 11,5 tys. opuściło Krym, a 34,6 tys. – obwody doniecki i ługański. Ze wschodniej Ukrainy uciekło w ciągu ostatnich dwóch tygodni ponad 15 tys. osób.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko dał szefom struktur siłowych rozkaz odpowiadania ogniem w razie atakowania sił rządowych przez nielegalne ugrupowania zbrojne i nie wykluczył skrócenia zawieszenia broni, które miało obowiązywać do piątku. „Prezydent nie wyklucza, że zawieszenie broni może zostać przedterminowo anulowane, biorąc pod uwagę stałe jego naruszanie przez bojowników kontrolowanych z zewnątrz” – podały służby prasowe Poroszenki. Na wieczornym spotkaniu z szefami struktur siłowych prezydent nakazał „bez wahań otwierać ogień w odpowiedzi na ataki”. Administracja prezydenta podkreśla, że we wtorek „bojownicy wbrew własnym obietnicom przestrzegania zawieszenia broni zestrzelili śmigłowiec sił zbrojnych Ukrainy, w wyniku czego zginęło dziewięć osób” – głosi komunikat.

Z kolei prezydent Rosji Władimir Putin domaga się przedłużenia rozejmu, aby mogły się rozpocząć rozmowy Kijowa z separatystami. Według niego, broń powinny złożyć nie tylko nielegalne formacje działające na wschodzie Ukrainy, ale także „ci, którzy spowodowali nielegalny przewrót”. Putin miał na myśli władze w Kijowie. Rosyjski prezydent przebywający w Austrii zastrzegł, że prośba o uchylenie uchwały zezwalającej mu na użycie sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, którą przekazał Radzie Federacji dzień wcześniej, nie oznacza, że Moskwa zaniecha obrony interesów rosyjskiej mniejszości na Ukrainie. – Będziemy zawsze bronić wszystkich etnicznych Rosjan i tych Ukraińców, którzy są nierozerwalnie związani z Rosją – podkreślił. Wczoraj wyższa izba rosyjskiego parlamentu przegłosowała wniosek prezydenta i uchyliła swoją uchwałę z 1 marca.

Rozwój sytuacji na Ukrainie coraz bardziej niepokoi Zachód. Apelu Putina o przedłużenie zawieszenia broni nie chce komentować Biały Dom. – Skupiamy naszą uwagę nie tyle na słowach rosyjskiego prezydenta, chociaż przyjmujemy je z zadowoleniem, ile na działaniach – powiedział rzecznik Baracka Obamy Josh Earnest. Jak dodał, USA przyjmują z zadowoleniem wstrzymanie formalnej możliwości użycia rosyjskich wojsk na Ukrainie.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel nie wykluczyła kolejnych unijnych sankcji wobec Rosji. – Postęp następuje powoli. Rozwiązania dyplomatyczne są zawsze lepsze, ale jeśli nic innego nie zadziała, do porządku obrad wrócą sankcje – powiedziała podczas przemówienia w Bundestagu. Merkel pochwaliła prezydenta Putina za rezygnację z prerogatywy uprawniającej go do wprowadzenia rosyjskich wojsk na Ukrainę. Wezwała Rosję do dalszych „pozytywnych sygnałów, aby można było rozpocząć trwałe rozmowy”.

Jutro Ukraina, a także Gruzja i Mołdawia mają podpisać w Brukseli umowy stowarzyszeniowe z UE. W przypadku Ukrainy chodzi o ekonomiczną część porozumienia. Polityczne punkty dokumentu Kijów podpisał 21 marca. Natomiast konsekwencje stowarzyszenia Ukrainy z Brukselą dla jej relacji z Rosją mają być przedmiotem trójstronnych rozmów politycznych między UE, Ukrainą a Rosją. Przewodniczący KE José Manuel Barroso zapowiedział je na 11 lipca. Ukraina chce, zbliżając się gospodarczo do Zachodu, zachować obowiązujące w WNP uproszczone zasady wymiany handlowej. Rosja twierdzi, że będzie to zagrażało jej interesom, a stowarzyszenie z UE wyklucza się z uregulowaniami w ramach WNP. Wcześniej Rosja naciskała, by Kijów przystąpił do Unii Euroazjatyckiej tworzonej przez nią z Białorusią i Kazachstanem.

Piotr Falkowski