• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

W roli głównej Shaqiri

Czwartek, 26 czerwca 2014 (00:22)

Szwajcaria pokonała Honduras 3:0 i przesunęła się na drugie miejsce w tabeli grupy E, premiowane awansem do 1/8 finału mistrzostw świata. Jej bohaterem okazał się Xherdan Shaqiri, który zdobył wszystkie trzy bramki.


Przed meczem obie drużyny miały szanse na awans. Honduras mniejsze, bo musiał wygrać, i to wysoko, a do tego liczyć na wysoką porażkę Ekwadoru z Francją, Szwajcaria całkiem spore. Nic zatem dziwnego, że rozpoczęła z wielkim animuszem. Już w 6. minucie Shaqiri wspaniale uderzył pod poprzeczkę, nie dając szans bramkarzowi rywali. Piękny gol, ustawiający grę pod Helwetów. Honduranie starali się wyrównać, jednak ich akcjom brakowało jakości. Z każdą minutą grali za to coraz ostrzej. W 31. minucie po raz kolejny pokazał się Shaqiri. Tym razem dostał idealne podanie od Josipa Drmica, wyszedł na pozycję sam na sam z Noelem Valladaresem i pewnie go pokonał. W tym momencie stało się jasne, że Honduras pożegna się z turniejem, a Szwajcaria bardzo mocno przybliżyła się do awansu. Musiała tylko zerkać na wynik toczonego równolegle spotkania Francji z Ekwadorem. Ten był dla niej korzystny.

Po przerwie piłkarze z Hondurasu, nie mając nic do stracenia, ruszyli do przodu. W ciągu kilku minut stworzyli sobie dwie świetne sytuacje, niewykorzystane. Mógł żałować szczególnie Jerry Bengtson, który już minął Diego Benaglio i uderzył do pustej bramki, ale wtedy jak spod ziemi wyrósł Ricardo Rodriguez i wybił piłkę sprzed linii. W 62. minucie w szwajcarskim polu karnym padł Jerry Palacios, ale sędzia nawet przez moment nie pomyślał o tym, by podyktować jedenastkę. I się pomylił, bo faul był, i to ewidentny. W 71. minucie hat tricka skompletował Shaqiri. Tym razem trafił z bliska, po dokładnym podaniu od kolegi. 3:0 to już był nokaut, a Szwajcaria mogła rozpocząć świętowanie awansu do 1/8 finału. W końcówce miała szanse, by rywali jeszcze pogrążyć, ale poprzestała na trzech golach. Teraz czeka ją mecz z Argentyną, w którym faworytem na pewno nie będzie, ale w niespodziankę wierzy.


Honduras - Szwajcaria 0:3 (0:2). Bramki: Xherdan Shaqiri (6., 31., 71.). Żółta kartka: Jerry Palacios. Sędziował: Nestor Pitana (Argentyna). Widzów: 40 322.

Honduras: Noel Valladares - Brayan Beckeles, Victor Bernardez, Maynor Figueroa, Juan Carlos Garcia - Jorge Claros, Wilson Palacios, Roger Espinoza (46. Marvin Chavez), Boniek Garcia (77. Andy Najar) - Jerry Bengtson, Carlo Costly (40. Jerry Palacios).

Szwajcaria: Diego Benaglio - Stephan Lichtsteiner, Johan Djourou, Ricardo Rodriguez, Fabian Schaer - Valon Behrami, Gokhan Inler, Xherdan Shaqiri (87. Blerim Dzemaili), Granit Xhaka (76. Michael Lang) - Admir Mehmedi, Josip Drmic (73. Haris Seferovic).

Piotr Skrobisz