Messi pokazał kunszt
Środa, 25 czerwca 2014 (20:46)Argentyna po dwóch pięknych golach Lionela Messiego pokonała Nigerię 3:2 w meczu grupy F i z kompletem zwycięstw zakończyła w niej rywalizację na pierwszym miejscu. Rywale, mimo porażki, także zakwalifikowali się do 1/8 finału. Specjalne podziękowania powinni jednak wysłać do Bośni i Hercegowiny.
Pojedynek w Porto Alegre zaczął się wręcz niesamowicie. Już w 3. minucie Vincent Enyeama obronił strzał Angela Di Marii, ale piłka trafiła pod nogi Lionela Messiego, który wiedział, co z nią zrobić. Argentyna prowadzeniem nacieszyła się jednak kilkadziesiąt sekund. Po błyskawicznej akcji Nigerii Ahmed Musa wspaniale przymierzył z narożnika pola karnego i piłka wpadła w długi róg bramki strzeżonej przez Sergio Romero. Messi i spółka zaatakowali ponownie, strzelał Di Maria, strzelał Gonzalo Higuain, lecz bez efektu.
Mecz musiał się podobać, bo Nigeria przyjęła warunki postawione przez faworytów. I tak obserwowaliśmy prawdziwą wymianę ciosów, akcję za akcją, strzał za strzałem. W 26. minucie Peter Odemwingie uderzył znakomicie z dystansu, ale tuż nad poprzeczką. Tuż przed przerwą znów w roli głównej wystapił Messi. As Barcelony najpierw w 44. minucie przymierzył wspaniale, lecz lepszy okazał się Enyeama. Kilka chwil później Lionel spróbował raz jeszcze, tym razem z rzutu wolnego. I trafił idealnie.
Do przerwy Argentyna zatem prowadziła, jednak tuż po wznowieniu gry był remis. Przed polem karnym piłkę dostał Musa, wbiegł w szesnastkę, oszukał obrońców i płaskim strzałem zdobył drugiego gola. Ile z remisu nacieszyła się Nigeria? Chwileczkę. W 50. minucie po dośrodkowaniu Marcos Rojo uderzył z bliska, pokonując Enyeamę. Niedługo szansę miał Higuain, jednak tym razem skuteczniejszy okazał się bramkarz rywali. W 63. minucie z boiska zszedł Messi, trener nie chciał ryzykować zdrowia swego najlepszego piłkarza. Słusznie. Pod jego nieobecność na boisku nie było już tak ciekawie, ale sytuacji i tak nie brakowało. W 75. minucie „huknął” Musa i gdyby piłka leciała w swiatło bramki, byłby remis. Nie leciała. Za moment w znakomitej sytuacji znalazł się Ezequiel Lavezzi, jednak zabrakło mu precyzji, a po chwili Ezequiel Garay „główkował” tuż obok słupka. W końcówce starała się Nigeria, jednak nie była w stanie przedrzeć się przez dobrze funkcjonującą obronę rywali.
Argentyna zatem wygrała 3:2, odnosząc trzecie kolejne zwycięstwo na mundialu. Nigeria, choć przegrała, także awansowała do 1/8 finału, a to dlatego, że w toczonym rownolegle meczu Bośnia i Hercegowina pokonała Iran.
Nigeria – Argentyna 2:3 (1:2). Bramki: Ahmed Musa (4., 47.) – Lionel Messi (3., 45. - wolny), Marcos Rojo (50.). Żółte kartki: Kenneth Omeruo, Juwon Oshaniwa. Sędziował: Nicola Rizzoli (Włochy). Widzów: 43 285.
Nigeria: Vincent Enyeama – Efe Ambrose, Joseph Yobo, Kenneth Omeruo, Juwon Oshaniwa – John Mikel Obi, Ogenyi Onazi, Ahmed Musa – Peter Odemwingie (80. Uche Nwofor), Emmanuel Emenike, Michael Babatunde (65. Michael Uchebo).
Argentyna: Sergio Romero – Pablo Zabaleta, Ezequiel Garay, Marcos Rojo, Federico Fernandez – Fernando Gago, Javier Mascherano, Angel Di Maria – Lionel Messi (63. Ricardo Alvarez), Gonzalo Higuain (90+1. Lucas Biglia), Sergio Aguero (38. Ezequiel Lavezzi).
Piotr Skrobisz