Tusk odwraca uwagę
Środa, 25 czerwca 2014 (16:13)Premier Donald Tusk po przedstawieniu w Sejmie informacji o podsłuchach złożył wniosek o wotum zaufania dla swojego rządu.
- Bez mandatu Wysokiej Izby rząd nie będzie skuteczny ani w wyjaśnianiu afery podsłuchowej, ani w realizowaniu interesów państwa – zaznaczył Tusk, dodając jednocześnie, że podczas najbliższego szczytu w Brukseli musi mieć pewność, że dysponuje większością, która pozwala mu kontynuować pracę w parlamencie i rządzie jako szefa rządu i koalicji większościowej.
Wcześniej Tusk, przedstawiając informacje w sprawie podsłuchanych ministrów swojego rządu, podkreślił, że efektem podsłuchiwania polityków i ujawnienia ich rozmów są straty, a nie zyski dla państwa polskiego.
- Jedno wiemy na pewno, a przynajmniej wszyscy mamy taką nadzieję: że ten konspiracyjny scenariusz związany z aferą podsłuchową i nielegalnymi podsłuchami nie powstał tu, w polskim Sejmie, ani w żadnej polskiej instytucji życia publicznego - powiedział premier.
Nawiązał do wątku mówiącego o tym, że ujawnienie nagrań może mieć związek z tzw. sprawą węglową (jednym z zatrzymanych jest biznesmen Marek Falenta, współwłaściciel firmy Składy Węgla i główny akcjonariusz giełdowych spółek Hawe i ZWG). - Sprawa jest duża, mówimy o bardzo dużych pieniądzach, a przede wszystkim mówimy o bardzo realnym wpływie obrotu węglem i tym, jaki to jest węgiel, na całą strukturę i bezpieczeństwo polskiej energetyki. To nie jest tylko mój wniosek - powiedział Tusk.
Dodał, że rodzi się kluczowe pytanie, czy posłowie będą głosować, zabierać głos, argumentować „zgodnie ze scenariuszem, który powstał nie wiadomo w tej chwili gdzie i nie wiadomo czyjego jest autorstwa”. - Dlatego będę zwracał się do wszystkich posłanek i posłów niezależnie od ugrupowania, żeby głęboko przemyśleli, czy na pewno w interesie kraju jest świadomie czy nieświadomie, ale realizowanie scenariusza, który nie powstał w instytucjach życia publicznego ani w parlamencie czy rządzie - powiedział premier.
Wniosek o wotum zaufania dla rządu ma związek z ujawnionymi przez tygodnik „Wprost” nagraniami, które dotyczyły rozmów polityków Platformy Obywatelskiej.
MM, PAP