Ostatnie ostrzeżenie
Wtorek, 24 czerwca 2014 (22:26)Z Henrykiem Grymelem, szefem Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność”, rozmawia Magdalena Pachorek
Prawie dwa tysięcy kolejarzy pikietowało wczoraj przed siedzibą Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Spełnienia jakich postulatów oczekuje kolejarska „Solidarność″?
- Złożyliśmy postulaty, które mają uratować kolej i miejsca pracy kolejarzy. Domagamy się przede wszystkim zaprzestania błędnej polityki centralizacji zarządzania spółkami kolejowymi. Rozpoczęte działania centralizacyjne na kolei doprowadziły do utraty ok. 5 proc. rynku towarów przewozowych oraz spadku przewozów pasażerskich o 10 proc. We wszystkich spółkach kolejowych usiłuje się wdrożyć tzw. pionowe zarządzanie. Rozrastają się centrale w Warszawie, a doświadczeni kolejarze w terenie tracą pracę. Tylko w PKP Polskich Liniach Kolejowych pracę może stracić 800 osób. To prowadzi do degradacji polskich kolei.
Jak wygląda troska rządu o koleje państwowe?
- Pani premier mówi, że zatrudniła wybitnych fachowców na kolei. Dlaczego zatem ci dobrze opłacani specjaliści korzystają z usług firm konsultingowych? Chyba tylko po to, żeby dać zarobić pracującym tam znajomym. Przypomnę, że PKP w 2013 r. wydało ponad 100 milionów złotych na usługi firm doradczych i konsultingowych. Co więcej, nie mam pojęcia, po co inwestowaliśmy tyle pieniędzy w zakup pendolino, które i tak nie pojedzie, bo nie ma po czym. Polskie tory są przystosowane do prędkości 160 km/h. Dysponujemy pociągami, które osiągają taką szybkość, więc po co kupować nowe? Jutro o godz. 18.00 odbędzie się spotkanie sejmowej Komisja Infrastruktury poświęcona właśnie pendolino i zamierzamy tam o to zapytać.
W obliczu problemów, z jakimi boryka się kolej, jak reaguje strona rządząca na protesty kolejarzy?
- Niestety, rząd nie prowadzi z nami żadnego dialogu. Jesteśmy zbulwersowani tym, że złożona przez nas wczoraj petycja została przyjęta przez jakiegoś dyrektora w korytarzu. Podobno premiera ani pani minister nie było w budynku ministerstwa, nikt nie miał czasu z nami rozmawiać. Jest to kolejny przykład arogancji władzy wobec kolejarzy. Ludzie przyjechali z całej Polski i zostali zignorowani.
Kolejarska ”Solidarność″ zapowiada zaostrzenie akcji protestacyjnych, jeżeli przedstawione postulaty nie zostaną spełnione…
- Rzeczywiście wczorajsza demonstracja była ostatnim ostrzeżeniem z naszej strony. Jeżeli przedstawione żądania nie zostaną spełnione przez rządzących, wówczas zdecydujemy się na bardziej zdecydowaną akcję protestacyjną. Prawdopodobnie w okolicy września będziemy przygotowywać się do strajku generalnego. Podczas wczorajszego Kongresu Krajowego Sekretariatu Transportowców dowiedzieliśmy się, że do naszego protestu dołączą się marynarze, lotnicy i kierowcy tirów. Myślę, że na jesieni wstrzymanie transportu sparaliżuje kraj. Stanie się tak, jeśli nie uda nam się wcześniej wynegocjować korzystnych dla kolei zmian.
Dziękuję za rozmowę.
Magdalena Pachorek