• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Bez bramek na pożegnanie Anglii

Wtorek, 24 czerwca 2014 (21:23)

Bez zwyciestwa na koncie i z jednym zdobytym punktem Anglia pożegnała się z mistrzostwami świata. W ostatnim meczu zremisowała 0:0 z Kostaryką i zajęła ostatnie miejsce w tabeli grupy D. Rywale pierwsze. Przed mundialem taki scenariusz wydawał się nierealny.


Kostarykanie chcieli kontynuować wspaniałą passę, czyli przede wszystkim nie przegrać. Wyspiarzom zależało na godnym pożegnaniu się z turniejem. Godnym, czyli zwycięskim. Tyle plany, często weryfikowane przez życie. Nie był to wielki spektakl, bo być nie mógł. Piłkarze z Ameryki nie chieli ryzykować zdrowiem, z Anglików wcześniej uszło powietrze, przez co ciężko się im było zmobilizować.

Na samym początku blisko szczęścia był Joel Campbell, którego strzał minął słupek w minimalnej odległości. Odpowiedział Daniel Sturridge, ale i on pomylił się o centymetry. W 23. minucie Celso Borges pięknie przymierzył z rzutu wolnego, jednak trafił w poprzeczkę. Tempo gry nie zachwycało, emocji było niewiele. Wynik 0:0 doskonale obrazował to, co do przerwy działo się na boisku.

Od początku drugiej połowy aktywny był Sturridge, który raz za razem próbował rozrywać szyki obronne rywali. Udawało mu się to nawet całkiem nieźle, tyle że jego strzałom brakowało precyzji. Uderzył raz, uderzył znów, jednak piłka za każdym razem mijała minimalnie słupek po zewnętrznej jego stronie. Kostaryka odpowiedziała „bombą” Christiana Bolanosa, obronioną przez Bena Fostera.

W końcówce trenner Wyspiarzy postawił wszystko na jedną kartę, posłał na boisko Wayne'a Rooneya, Stevena Gerrarda i Raheema Sterlinga, jednak te zmieny niczego nie zmieniły. Anglia z nimi w składzie nie okazała się wcale groźniejsza i nawet nie stworzyła sobie jednej stuprocentowej sytuacji. Ostatni jej mecz na mundialu zakończył się zatem remisem 0:0, dającym jej wstydliwe ostatnie miejsce w tabeli grupy, którą miała wygrać. Takie przynajmniej były plany. Na pierwszym miejscu, z siedmoma punktami na koncie, uplasowała się natomiast Kostaryka i bądźmy szczerzy: to jest szok. Nawet dziś, w nieco słabszym występie, potwierdziła jednak, że w tym sukcesie nie było przypadku.

Kostaryka – Anglia 0:0. Żółte kartki: Giancarlo Gonzalez – Ross Barkley, Adam Lallana. Sędziował Djamel Haimoudi (Algieria). Widzów 57 823.

Kostaryka: Keylor Navas – Cristian Gamboa, Giancarlo Gonzalez, Oscar Duarte, Junior Diaz, Roy Miller – Yeltsin Tejeda, Celso Borges (78. Michael Barrantes), Bryan Ruiz – Joel Campbell (65. Marco Urena), Randall Brenes (59. Christian Bolanos).

Anglia: Ben Foster – Phil Jones, Gary Cahill, Chris Smalling, Luke Shaw – James Milner (76. Wayne Rooney), Frank Lampard, Jack Wilshere (73. Steven Gerrard), Ross Barkley, Adam Lallana (62. Raheem Sterling) – Daniel Sturridge.

Piotr Skrobisz