Odwołają marszałka podkarpackiego?
Wtorek, 24 czerwca 2014 (20:50)Zarząd Województwa Podkarpackiego nie otrzymał absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu. To oznacza, że może dojść do jego odwołania, a tym samym utraty władzy przez PiS w podkarpackim samorządzie. Na to przynajmniej liczy opozycyjna koalicja PO – PSL – SLD.
Nieudzielenie zarządowi województwa podkarpackiego i marszałkowi absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu to zdaniem Wojciecha Buczaka z PiS, przewodniczącego Sejmiku Województwa Podkarpackiego, decyzja polityczna.
W rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Wojciech Buczak zaznacza, że takiej decyzji należało się spodziewać po odwołaniu z funkcji wicemarszałka Jana Burka w związku z ujawnionymi przez media nieprawidłowościami dotyczącymi zatrudniania członków rodziny w instytucjach podległych marszałkowi.
– Żeby absolutorium było uchwalone, wymagana jest bezwzględna większość głosów, w przypadku Podkarpacia to 17 głosów za. Tymczasem do udzielenia absolutorium zabrakło jednego głosu – wyjaśnia przewodniczący Buczak.
Żeby było ciekawiej, w głosowaniu nie brał udziału wspomniany radny Jan Burek i to właśnie jego głosu zabrakło do uzyskania większości. – Decyzja radnych opozycji PO – PSL – SLD, żeby głosować przeciw, według mnie była motywowana względami politycznymi i dyspozycjami partyjnymi, a nie merytorycznymi. Trudno ocenić to inaczej, skoro nie było większych zastrzeżeń ani do pracy zarządu, ani do wykonania budżetu – dodaje Buczak.
Nieudzielenie absolutorium automatycznie skutkuje wnioskami o odwołanie zarządu województwa i marszałka, które przewodniczący Sejmiku powinien poddać pod obrady nie wcześniej jak 14 dni od daty nieudzielenia absolutorium.
– Przypuszczam, że będzie to sesja sierpniowa. Jestem przekonany, że wniosek ten nie uzyska wymaganej większości trzech piątych składu, czyli 20 radnych, tym bardziej że za kilka miesięcy czekają nas wybory samorządowe – uważa Buczak. Radnym nie udało się także dokonać zmian w zarządzie województwa, gdzie w miejsce Jana Burka na stanowisko wicemarszałka miał zostać powołany Tadeusz Pióro.
W tej sytuacji interesująco zapowiada się najbliższa nadzwyczajna sesja Sejmiku Podkarpackiego, która odbędzie się w piątek i to w dwóch odsłonach. Pierwsza nadzwyczajna sesja na wniosek PiS i Prawicy RP dotyczyć będzie wspomnianych już wyborów uzupełniających w zarządzie województwa, których nie udało się dokonać wcześniej. Z kolei podczas drugiej rozpatrywany będzie wniosek sejmikowej opozycji PO – PSL – SLD i radnego niezrzeszonego Mirosława Karapyty o odwołanie prezydium Sejmiku: przewodniczącego Wojciecha Buczaka i dwóch wiceprzewodniczących Lidii Błądek i Ewy Draus (wszyscy z PiS), którym opozycja zarzuca, że sprawują swoje funkcje w sposób nieodpowiedni.
Mariusz Kamieniecki