• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Mecz Włochy - Urugwaj

Wtorek, 24 czerwca 2014 (08:44)

Włochy i Urugwaj wygrały sześć z dziewiętnastu mistrzostw świata, w tym cztery pierwsze. To jedne z najbardziej utytułowanych i renomowanych piłkarskich reprezentacji, ale po jutrzejszym meczu w Natalu jedna z nich zakończy udział w brazylijskim mundialu.

Spotkanie odbędzie się o godz. 18.00 w Natal. Transmisja w TVP2.

Obie drużyny w tegorocznych MŚ przeżyły już huśtawkę nastrojów. Italia zaczęła od zwycięstwa nad Anglią 2:1, ale później niespodziewanie przyszedł kryzys i porażka z Kostaryką 0:1. Z kolei Urugwajczycy na inaugurację wpadli pod zimny prysznic i przegrali 1:3 z ekipą z Ameryki Łacińskiej, a następnie pokonali Wyspiarzy 2:1.

Za negatywną przemianą „Azzurich” w opinii wielu ekspertów stoi ciężki brazylijski klimat, a Włosi grali dotychczas w najbardziej niewdzięcznych miastach, jak Manaus i Recife. Z kolei „Urusów” odmienił powrót na boisko Luisa Suareza. Napastnik Liverpoolu przed mundialem leczył kontuzję kolana, w pierwszym spotkaniu nie wystąpił, ale w drugim jego dwa gole zapewniły czwartej drużynie poprzednich MŚ cenne zwycięstwo.

Jego indywidualny pojedynek z Giorgio Chiellinim wybija się na pierwszy plan przed starciem w Natalu, w którym remis zapewni Włochom miejsce w 1/8 finału, a przeciwników zadowoli wyłącznie zwycięstwo.

Jednak trener Italii Cesare Prandelli zauważył, że równie ważny dla Urugwaju jak Suarez jest drugi z napastników – Edinson Cavani, niedawny król strzelców Serie A w barwach Napoli, a obecnie gracz Paris Saint Germain.

– Takiej pary piłkarzy nie dostrzegam w żadnej innej drużynie – podkreślił Prandelli, a wtórował mu bramkarz i kapitan Włochów Gianluigi Buffon. – To niewiarygodny duet napastników – powiedział.

„La Gazzetta dello Sport”, zapowiadając mecz, nie ma wątpliwości: „Problem numer jeden – kto ma ich zatrzymać?”. I ocenia, że Suarez jest „maszyną do zdobywania goli”, ale to Cavani jest obecnie najlepszym urugwajskim piłkarzem i na mundialu decyduje o postawie zespołu.

Włosi drżą, by nie powtórzyła się sytuacja sprzed czterech lat, kiedy jako obrońcy tytułu nie wyszli z grupy. Media zachęcają selekcjonera, by nie ustawiał drużyny defensywnie i spróbował wariantu z dwoma napastnikami.

„Weź Ciro!” – podpowiada „Tuttosport”, umieszczając w optymalnej – swoim zdaniem – jedenastce na Urugwaj Ciro Immobile, najlepszego snajpera ostatniego sezonu włoskiej ekstraklasy.

Media zwracają uwagę, że osamotniony w przodzie Mario Balotelli nie poradzi sobie z urugwajską defensywą. „Potrzebujemy innej Italii niż z Kostaryką” – grzmi „La Gazetta dello Sport”.

Drużyny przystąpią do gry w odmiennych nastrojach – Włosi podłamani wpadką z Kostaryką, Urugwaj w euforii po wygranej z Anglią.

– Oni uwierzyli, u nas pojawiły się wątpliwości. Psychologiczna przewaga na pewno jest po stronie rywali – przyznał Buffon, który jednak zwrócił uwagę, że obecna sytuacja to dla włoskiego zespołu nie pierwszyzna.

– To mój dziesiąty wielki turniej z drużyną narodową. I tylko raz przed ostatnim spotkaniem w grupie mieliśmy pewny awans do kolejnej rundy – przypomniał bramkarz.

Poza świetnym duetem napastników atutem Urugwaju ma być znajomość włoskich realiów. Jak wyliczył dziennik „Ovacion”, trener Oscar Tabarez i 12 kadrowiczów było bądź jest obecnie związanych z klubami Serie A.

„Italia stanie naprzeciw 13 rebeliantów” – głosi tytuł w tej gazecie.

Urugwajski szkoleniowiec jest optymistą i wierzy, że najgorsze, co mogło się w jego ekipie przytrafić, jest już za nią.

– Po porażce z Kostaryką znaleźliśmy się pod presją, ale w meczu z Anglią świetnie sobie poradziliśmy. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? To Włosi mają raczej więcej zmartwień – zaznaczył Tabarez.

Dotychczas obie jedenastki zmierzyły się dziewięć razy. Najczęściej – czterokrotnie – padł remis, trzy zwycięstwa zanotował Urugwaj, a dwa – Włochy. W mundialu będzie to ich trzeci pojedynek, a „Squadra Azzurra” nie straciła jeszcze gola (2:0, 0:0).

Do ostatniej potyczki między tymi zespołami doszło przed rokiem w Pucharze Konfederacji FIFA. Włosi wygrali w rzutach karnych 3:2. Po 90 minutach regulaminowego czasu i dogrywce było 2:2.

MPA, PAP