• Środa, 21 lutego 2018

    imieniny: Piotra, Eleonory, Fortunata

Sprzedadzą Krajową Spółkę Cukrową

Piątek, 1 czerwca 2012 (13:12)

Możliwość prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej (KSC) poprzez giełdę rozważa Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP). W tej sprawie odbyło się wczoraj spotkanie resortu z plantatorami.


Związki nie zgadzają się na taką formę prywatyzacji, ale rozmowy będą kontynuowane. Prywatyzacja przez giełdę wymaga zmian legislacyjnych: zmiany ustawy "o przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym" z 1994 r. oraz rozporządzenia Rady Ministrów "w sprawie programu prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej" z 2004 roku.

Jak poinformował wiceminister skarbu Tomasz Lenkiewicz, dotychczasowy proces prywatyzacji został unieważniony ze względu na obawy, że cel określony w rozporządzeniu nie zostanie osiągnięty. Chodziło m.in. o brak możliwości finansowych plantatorów do wykupu akcji KSC, jak również nie było gwarancji, że nie będzie obrotu akcjami na tzw. rynku wtórnym wśród osób nieuprawnionych. - Proces prywatyzacyjny, który rozpoczął się w 2011 r., został zamknięty 30 marca br. z inicjatywy MSP. Wnioskowali też o to plantatorzy i pracownicy cukrowni - zaznaczył Lenkiewicz. Poinformował, że przez ostatnie półtora miesiąca były analizowane wszystkie możliwości dotyczące prywatyzacji. Uwzględniany był przy tym interes Skarbu Państwa oraz zachowanie charakteru prywatyzacji jako plantatorsko-pracowniczej.
Dodał, że rozważany był wariant powtórzenia procesu prywatyzacji w dotychczasowej formie, ale nadal nie ma pewności, że nie powstaną nieprawidłowości, gdyż jak tłumaczył - nie ma prawnych narzędzi do całkowitego uszczelnienia tego procesu. W jego opinii, najlepszym rozwiązaniem jest zmiana właściciela Krajowej Spółki Cukrowej poprzez giełdę. - Taką propozycją przedstawił resort podczas czwartkowych rozmów ze związkowcami. Emisja akcji miałaby być przeprowadzona tak, by plantatorzy uzyskali własność 50 proc. plus 1 akcja, co gwarantowałoby efektywne zarządzanie spółką - wyjaśnił wiceminister. Uważa on, że zaletami tego sposobu sprywatyzowania koncernu jest transparentność procesu, bo jest on kontrolowany przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Zdaniem wiceministra, zwiększenie akcjonariatu da większe możliwości działania spółce, tym bardziej że po 2015 r. mają być zniesione limity produkcji cukru. Według jego przewidywań wznowienie i przeprowadzanie prywatyzacji może potrwać około roku.

Pozostałe akcje będą mogłyby być wykupione przez innych inwestorów, którzy zapiszą się na akcje. Obecnie w posiadaniu Skarbu Państwa jest ok. 80 proc. akcji, reszta należy do plantatorów i pracowników. MSP chce więc sprzedać uprawnionym jeszcze ok. 30 proc. akcji. Według dyrektora departamentu prywatyzacji Mirosława Skowerskiego, zaletą sprzedaży przez giełdę jest też jednorazowy zastrzyk gotówki do budżetu. - W przypadku poprzedniego modelu prywatyzacji pieniądze wpływałyby przez 7 lat - dodał. Dyrektor zwrócił też uwagę, że łatwiejsze będzie pozyskanie finansowania np. z banku pod zastaw akcji. Poprzednio było to trudne, gdyż akcje były mało płynne ze względu, że można było je zbyć tylko osobom uprawnionym.
Lenkiewicz przyznał, że i przy kolejnej próbie prywatyzacji również mogą wystąpić problemy ze sfinansowaniem zakupu akcji przeznaczonych dla plantatorów i pracowników. - Jeśli uprawnieni nie dysponują pieniędzmi, to czy zastosujemy tryb dotychczasowy, giełdowy czy jakiś inny, ich położenie nie zmieni się - argumentował wiceminister. Poinformował, że dlatego ministerstwo chce zaproponować preferencyjne warunki dla tej grupy przyszłych inwestorów. Między innymi ma to być dyskonto na cenie akcji w ramach tzw. pomocy de minimis czy też niemal dwukrotnie zwiększona zostanie pula środków (do 198 mln zł) w KSC na pożyczki na zakup akcji.

Podczas unieważnionego procesu prywatyzacji, z 30 proc. puli preferencyjnej przeznaczonej dla uprawnionych, zapisów dokonano na tylko 19 proc. akcji. W sumie do sprzedaż zaoferowano ponad 777 mln akcji SP w cenie 1,6 zł za akcję.

Lenkiewicz powiedział, że nie wiadomo, jaka będzie cena akcji podczas kolejnej prywatyzacji spółki, będzie to przedmiotem ponownej wyceny. Jednak ich cena może być wyższa ze względu na lepszą kondycję KSC.

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" KSC Stanisław Lubaś poinformował, że plantatorzy nie zgadzają się z prywatyzacją spółki przez giełdę, gdyż straci ona charakter plantatorsko-pracowniczy. Ocenił, że nie ma szans na zakup akcji preferencyjnych. Dodał, że Związek zaproponował uszczelnienie procesu prywatyzacji i przeprowadzenie go na poprzednich zasadach. Kolejna tura rozmów ma się odbyć w przyszłym tygodniu.

Krajowa Spółka Cukrowa powstała w 2003 roku. W jej skład wchodzi 7 cukrowni. Spółka ma ok. 40-procentowy udział w krajowym rynku cukru.

IK, PAP