Pomarańczowi górą
Poniedziałek, 23 czerwca 2014 (21:40)Nie największe gwiazdy, a rezerwowi rozstrzygnęli mecz na szczycie grupy A, w którym Holandia pokonała Chile 2:0. Pomarańczowi liczą, że dzięki temu zwycięstwu w kolejnej rundzie unikną Brazylii.
Obie drużyny już wcześniej zapewniły sobie awans do 1/8 finału. Miały jednak o co grać, bo drużyny z grupy B w kolejnej rundzie spotkają się z zespołami z „brazylijskiej” grupy A. Z gospodarzami nie chciał zagrać nikt, a według dużego prawdopodobieństwa to oni wygrają rywalizację w swojej grupie (czy tak się stanie, okaże się tuż przed północą). Stąd i Holandia, i Chile zapowiadały walkę na całego, bez kalkulacji i oszczędzania gwiazd.
W pierwszej połowie pięknego futbolu na stadionie w São Paulo jednak nie było. Strzały, bramki i efektowne akcje zastąpiły faule. Tych było całe mnóstwo. Zaskakiwała pasywność Pomarańczowych, którzy cofnęli się na własną połowę, szczęścia szukając w kontrach. Chile było częściej w posiadaniu piłki, lecz w ogóle nie przekładało się to na stwarzane sytuacje. Tych do przerwy nie było w ogóle.
W drugiej połowie gra zrobiła się ciekawsza, głównie dlatego, że wreszcie ruszyła się Holandia. Sygnał do ataku dał niezawodny Arjen Robben, który przeprowadził piękny rajd przez pół boiska, zakończony minimalnie niecelnym strzałem. Długo wydawało się jednak, że w São Paulo goli nie będzie. Louis van Gaal pokazał jednak, że ma wybitny trenerski nos.
W 75. minucie wprowadził na boisko Leroya Fera. Ten w pierwszym kontakcie z piłką zdobył bramkę! Po ładnej centrze efektownie uderzył głową, nie dając szans Claudio Bravo. Chilijczycy próbowali odpowiedzieć, jednak brakowało im amunicji. W 92. minucie w roli głównej wystąpił kolejny rezerwowy. Tym razem Robben w swoim stylu ograł kilku rywali, idealnie wyłożył piłkę do Memphisa Depaya, który z bliska dopełnił formalności. Holandia odniosła tym samym trzecie kolejne zwycięstwo w Brazylii i z kompletem zwycięstw zajmuje pierwsze miejsce w grupie B. Czy zaowocuje to „wymarzonym” przeciwnikiem w 1/8 finału? Przekonamy się.
Holandia – Chile 2:0 (0:0). Bramki: Leroy Fer (77. – głową), Memphis Depay (90.+2). Żółte kartki: Daley Blind – Francisco Silva. Sędziował: Bakary Gassama (Gambia). Widzów: 62 996.
Holandia: Jasper Cillessen – Ron Vlaar, Stefan de Vrij, Daley Blind, Daryl Janmaat – Nigel de Jong, Georginio Wijnaldum, Arjen Robben, Wesley Sneijder (75. Leroy Fer) – Jeremain Lens (69. Memphis Depay), Dirk Kuyt (89. Terence Kongolo).
Chile: Claudio Bravo – Mauricio Isla, Gary Medel, Gonzalo Jara, Eugenio Mena – Charles Aranguiz, Marcelo Diaz, Francisco Silva (70. Jorge Valdivia), Felipe Gutierrez (46. Jean Beausejour) – Alexis Sanchez, Eduardo Vargas (81. Mauricio Pinilla).
Piotr Skrobisz