• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Poniedziałek pełen piłkarskich wrażeń

Poniedziałek, 23 czerwca 2014 (16:20)

Cztery spotkania kończące rywalizację w grupach A i B zostaną rozegrane dzisiaj w piłkarskich mistrzostwach świata w Brazylii. W najciekawszym meczu zagrają w Recife o awans do 1/8 finału Chorwaci z Meksykanami.

Najpierw jednak, o godz. 18.00 czasu polskiego, rozpoczną się dwa pojedynki w grupie B: Hiszpania – Australia w Kurytybie oraz Holandia – Chile w São Paulo. W tej grupie niemal wszystko jest jasne: z turniejem żegnają się broniący tytułu zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego oraz antypodów, a grać dalej będą Pomarańczowi i ekipa z Ameryki Południowej.

Stawką tego drugiego meczu będzie pierwsze miejsce w grupie, ale jego zajęcie wcale nie jest kuszącą perspektywą. Może się bowiem okazać, że zwycięzca zmierzy się w 1/8 finału z Brazylią.

– To nie jest zgodne z fair play, że gospodarze przed swoim meczem będą znali rozstrzygnięcia w naszej grupie – powiedział trener Holendrów Louis van Gaal. Jego drużynie wystarczy remis z Chile, aby utrzymać pierwszą lokatę.

Holendrzy wystąpią osłabieni brakiem Robina van Persiego. Zdobywca trzech bramek podczas tegorocznego mundialu musi pauzować za dwie żółte kartki, jakie zobaczył w meczach z Hiszpanią i Australią.

W ekipie Chile prawdopodobnie zabraknie narzekającego na kłopoty zdrowotne Charlesa Aranguiza (skręcenie kolana), który na dodatek ma już jedną żółtą kartkę na koncie. Pod znakiem zapytania stoi także występ Arturo Vidala.

Hiszpanie chcą godnie pożegnać się z turniejem po porażkach z Holandią 1:5 i Chile 0:2. Ewentualna przegrana z Australią oznaczałaby najgorszy ich występ w MŚ. Dotychczas, jeśli nawet odpadali w fazie grupowej, potrafili wygrać przynajmniej jedno spotkanie.

W razie niepowodzenia mogą przejść do historii również z innego powodu. Dotychczas żaden obrońca tytułu nie zakończył kolejnego mundialu z zerowym dorobkiem punktowym.

Cztery godziny później rozpoczną się ostatnie mecze w grupie A – gospodarze mundialu zagrają w Brasilii z Kamerunem, a Chorwaci z Meksykanami w Recife.

Najbliżej zwycięstwa w tej grupie są Brazylijczycy, którzy mają cztery punkty (wygrana z Chorwacją 3:1, remis z Meksykiem 0:0) i na dodatek spotkają się ze zdecydowanie najsłabszą i skłóconą wewnętrznie drużyną. Wiele wskazuje na to, że będą mogli „zdecydować”, czy w 1/8 finału wolą trafić na Holandię, czy na Chile.

Cztery punkty mają także Meksykanie, a trzy – Chorwaci. Remis będzie zatem oznaczać awans podopiecznych trenera Miguela Herrery.

Oba zespoły zbierają pochwały za swoją postawę w Brazylii. Nie miały problemu z pokonaniem Kamerunu i pokazały się z dobrej strony w rywalizacji z gospodarzami.

– Pokonanie Meksyku będzie trudnym zadaniem. On prezentuje wielki futbol i ma dobrą obronę, ale jeśli zagramy jak z Kamerunem (4:0), to mamy dużą szansę na zwycięstwo – podkreślił chorwacki pomocnik Ivan Perišić.

Oba zespoły spotkały się dotychczas trzykrotnie (dwa zwycięstwa Chorwacji, jedno Meksyku), z czego raz w mistrzostwach świata. 3 czerwca 2002 roku w Japonii lepsi okazali się Meksykanie, którzy wygrali 1:0 po golu Cuauhtemoca Blanco z rzutu karnego.

MPA, PAP