Będzie wspólny kandydat na premiera
Poniedziałek, 23 czerwca 2014 (16:17)Prawo i Sprawiedliwość, Solidarna Polska i Polska Razem porozumiały się w sprawie poparcia wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska oraz wystawienia wspólnego kandydata na szefa rządu technicznego.
Jak wyjaśnił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, po spotkaniu z liderem Polski Razem Jarosławem Gowinem oraz poseł Solidarnej Polski Beatą Kempą wniosek o konstruktywne wotum nieufności zostanie złożony w najbliższym czasie. Podkreślił jednocześnie, że decydującą rolę w sprawie odwołania rządu Donalda Tuska odegra Polskie Stronnictwo Ludowe, które podczas głosowania będzie miało „szansę wyrwać się z sitwy, która pasożytuje dziś na Polsce”.
– Niech się wzniosą ponad kłótliwość, swarliwość i niech zrobią coś dobrego dla Polski. Tym czymś dobrym dla Polski będzie odwołanie premiera skompromitowanego, który Polsce szkodzi. Każdy dzień rządów premiera Donalda Tuska jest szkodliwy dla naszego kraju na arenie międzynarodowej, ale także jeśli chodzi o sytuację wewnętrzną – podkreślił po spotkaniu Błaszczak, dodając, że nadszedł czas, by pokazać faktyczny stan polskich finansów.
– W związku z tym propozycja Prawa i Sprawiedliwości: rząd techniczny, który pokaże stan realny naszego państwa, który przygotuje wybory. Mamy świadomość tego, że jeśli Donald Tusk będzie premierem, to jest poważne zagrożenie tego, że wybory nie będą uczciwe. Po pierwsze, będzie korzystał z przewagi naturalnej, jaką daje urząd prezesa Rady Ministrów, urząd premiera, a po drugie, skoro jego minister zawarł „deal” z prezesem Narodowego Banku Polskiego, żeby kupić wybory korzystne dla Platformy Obywatelskiej (...), to jaką mamy pewność, że nie ma „dealu” między premierem Donaldem Tuskiem albo jego rządem a przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej – dodał szef Klubu Parlamentarnego PiS.
Beata Kempa (SP) powiedziała przed spotkaniem, że polską racją stanu jest odsunięcie od władzy „kompletnie nieodpowiedzialnych ludzi”. – Powinien być wypracowany wspólny premier techniczny, który w ciągu bardzo krótkiego czasu sporządzi raport o stanie państwa, bo to się Polakom należy – mówiła Kempa.
Także dzisiaj, po ujawnieniu kolejnych nagrań rozmów ministrów rządu PO - PSL, premier Donald Tusk poinformował, że nie będzie wyciągał konsekwencji wobec nagranych. – Osoby, które w sposób przestępczy organizują podsłuchy, nie będą dyktowały polskiemu rządowi postępowania – podkreślił Tusk, nie odnosząc się do treści nagrań.
MM