• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Parabanki w Sejmie

Poniedziałek, 27 sierpnia 2012 (06:57)

Po ponadmiesięcznej przerwie wakacyjnej w środę zbierze się Sejm. Oszczędny w słowach przez ostatni miesiąc premier Donald Tusk zapowiedział, że na jesieni ogłosi plan prac rządu na kolejne lata. Jednak posłowie będą pytać raczej o komisję śledczą w sprawie afery Amber Gold oraz pracę syna szefa rządu dla spółki zależnej od parabanku.

Posłowie żądają także wyjaśnienia okoliczności, w jakich Instytut Pamięci Narodowej pozbawia się siedziby. Sejm może także m.in. powrócić do prezydenckiej ustawy o zgromadzeniach. Poprawki do niej, na posiedzeniu pod koniec lipca, zaproponował Senat.

Choć za powołaniem komisji śledczej w sprawie afery Amber Gold opowiadają się trzy opozycyjne kluby parlamentarne: Prawo i Sprawiedliwość, Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Solidarna Polska, to punkt dotyczący głosowania nad powołaniem takiej komisji nie znalazł się jeszcze w porządku obrad pierwszego po wakacyjnej przerwie posiedzenia Sejmu.

Niezależnie od tego, czy rządząca koalicja pozwoli posłom w tej sprawie zagłosować, to nawet mimo marnych szans na jej powołanie na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu pytań na ten temat z pewnością nie zabraknie.

Także tych o rolę syna premiera Donalda Tuska, znajdującego zatrudnienie w zależnych od Amber Gold liniach lotniczych OLT Express, a tym samym pracującego na rzecz firmy, która - jak wiele wskazuje - oszukała Polaków na dziesiątki milionów złotych.


PSL górą

Opozycja w ramach wniosku o powołanie komisji śledczej wnioskuje m.in. o zbadanie prawidłowości działań, możliwych zaniechań organów państwa w sprawie Amber Gold, o ustalenie wiedzy, jaką w tej sprawie miał premier Donald Tusk, a także w sprawie roli syna premiera zatrudnionego w OLT Express.

Tak jak wizerunku premiera bronią już zaprzyjaźnione z rządem media, opowiadając społeczeństwu bajki o tym, jak to pracujący także w gdańskim porcie lotniczym syn szefa rządu miał bohatersko aresztować samolot należący do OLT, tak też zapewne ze zdwojoną energią do akcji wkroczą sejmowi żołnierze Donalda Tuska, próbując uzasadnić, iż żadna komisja śledcza nie jest potrzebna.

Wygranym czuć się może PSL, które ustami Waldemara Pawlaka "zastanawia się" nad koncepcją powołania takiej komisji. Cena, jaką miałaby zapłacić Platforma, aby ludowcy już się nie zastanawiali, zdaje się jasna - zostawić temat nepotyzmu i taśm PSL w spokoju.


Miejsce dla IPN

Sprawa Amber Gold to nie jedyna kwestia, która w przerwie wakacyjnej mogła zbulwersować posłów i całe społeczeństwo. Prawo i Sprawiedliwość chce, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu premier Donald Tusk przedstawił informację o sytuacji Instytutu Pamięci Narodowej w związku ze sprzedażą budynku, w którym mieści się centrala IPN.

Pod rządami Donalda Tuska Instytut nie ma lekko, tocząc w Sejmie każdej jesieni batalie o środki budżetowe na funkcjonowanie. Tym razem jednak IPN miałby stracić siedzibę swojej centrali, która przez właściciela budynku, spółkę RUCH, została sprzedana. Kierownictwo Instytutu wyjaśniało, iż ze względu na cięcia budżetowe nie miało środków na jej zakup.

Posłowie mogą również powrócić do rozpatrywania prezydenckiej ustawy o zgromadzeniach. Do uchwalonej już przez Sejm ustawy Senat zaproponował poprawki na posiedzeniu pod koniec lipca.

Wbrew różnym doniesieniom senatorowie nie zdecydowali się jednak odrzucić ustawy ograniczającej swobodę i zaostrzającej warunki organizowania zgromadzeń. W ustawie, którą w Polsce popierają chyba tylko politycy Platformy, PSL i Bronisław Komorowski, zaproponowali m.in. zmianę terminu zawiadomienia gminy o planowanym zgromadzeniu z sześciu dni na trzy dni robocze oraz zmniejszenie kary grzywny grożącej przewodniczącemu zgromadzenia i jego uczestnikom - zamiast 7 i 10 tys. zł miałyby maksymalnie wynosić do 5 tys. złotych.


Przyjmiemy Chorwację?

We wstępnie przyjętym harmonogramie obrad Sejmu znalazła się m.in. informacja z działalności Krajowej Rady Sądownictwa w 2011 roku oraz debata nad ratyfikacją unijnego traktatu w sprawie wyrażenia zgody na przystąpienie Chorwacji do Unii Europejskiej.

Sejm rozpatrzyć miałby także nowelizację kodeksu karnego oraz kodeksu postępowania karnego. W nowelizacji kodeksu karnego - w projekcie uzasadnianym przez Arkadiusza Mularczyka - proponowane jest dodanie nowego przestępstwa polegającego na "publicznym i wbrew faktom zaprzeczaniu popełnienia aktu ludobójstwa".

Celem zmiany jest znaczące ograniczenie publicznego głoszenia kłamstw na temat eksterminacji ludności, zwłaszcza w przestrzeni obowiązywania polskiego prawa karnego.

W innym projekcie - dotyczącym zmiany kodeksu postępowania karnego - pod którym podpisała się grupa posłów Platformy, proponowane jest rozszerzenie katalogu osób uprawnionych do działania w imieniu pokrzywdzonych w procesie karnym o osoby najbliższe pokrzywdzonym, a także umożliwienie osobie zawiadamiającej o popełnieniu przestępstwa, której prawa zostały naruszone, złożenie zażalenia na postanowienie prokuratury o umorzeniu postępowania przygotowawczego bądź odmowie jego wszczęcia.

Mariusz-Orion Jędrysek uzasadniać ma natomiast projekt zmiany prawa geologicznego i górniczego. Propozycje zakładają m.in. utworzenie samodzielnej jednostki - Polskiej Służby Geologicznej, która miałaby prowadzić nadzór nad polityką państwa w zakresie geologii i bezpieczeństwa surowcowo-geologicznego. Projekt przewiduje również wprowadzenie szeregu rozwiązań wspierających eksploatację kopalin.

Jako punkt sporny w porządku obrad widnieje debata nad poselskim projektem ustawy o rzeczniku do spraw przeciwdziałania dyskryminacji. Niewykluczone, że z powodu nagromadzenia innych spraw z uzasadnieniem projektu powołania rzecznika homoseksualistów, lesbijek i transseksualistów Ryszard Kalisz będzie musiał poczekać do kolejnego posiedzenia.

Artur Kowalski