• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

W obronie rodziny

Sobota, 21 czerwca 2014 (12:23)

W Waszyngtonie odbyły się manifestacje przeciwko forsowaniu w Stanach Zjednoczonych układów homoseksualnych. Od Kapitolu do siedziby Sądu Najwyższego przeszedł Marsz dla Małżeństwa.

W marszu, który  odbył się w środę, wzięli udział również przedstawiciele Kościoła, w tym nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych ks. abp Carlo Viganò i metropolita San Francisco ks. abp Salvatore Cordileone, który w amerykańskim Episkopacie stoi na czele komisji ds. rodziny – informuje Radio Watykańskie.

W przemówieniu do uczestników marszu hierarcha zwrócił uwagę na niebezpieczną tendencję w podejściu do małżeństwa.

– Skupiamy się wyłącznie na związku dorosłych, zapominając przy tym zupełnie, że rodzą się z niego i są wychowywane dzieci. Zamiast koncentrować się na dzieciach, zajmujemy się tylko dorosłymi – powiedział metropolita San Francisco.

Organizatorzy marszu zwracają uwagę na wielką różnorodność jego uczestników. Przemawiał tam na przykład Doug Mainwaring – zdeklarowany homoseksualista, jeden z założycieli Tea Party, który zdecydowanie sprzeciwiał się tzw. małżeństwom jednopłciowym. Z Francji przyjechała Ludovine de la Rochère – organizatorka wielomilionowych marszów w obronie rodziny, które w ubiegłym roku przeszły ulicami tamtejszych miast.

Znamienne, że przeciwnicy marszu usilnie zabiegali, aby nie uczestniczył w nim oficjalny przedstawiciel Kościoła katolickiego. Bardzo silny nacisk wywierano na wspomnianego ks. abp. Cordileone. Ponad 80 osobistości świata polityki i religii napisało do niego list otwarty, błagając go, by zrezygnował z udziału w Marszu dla Rodziny, ponieważ nie jest to zgodne ze stanowiskiem Papieża Franciszka, który rzekomo miał się wyrzec osądzania homoseksualistów.

Jak podaje rozgłośnia watykańska, arcybiskup nie uległ presji i przypomniał, że głoszenie prawdy o rodzinie jest jego obowiązkiem. Zapewnił, że Kościół sprzeciwia się aktom przemocy względem osób homoseksualnych. Zaznaczył jednak, że dziś przemocy coraz częściej doświadczają ci, którzy bronią małżeństwa i rodziny.

MPA