Komu naprawdę przeszkadza gaz łupkowy?
Piątek, 20 czerwca 2014 (12:04)Rosyjscy agenci angażują się w tajną współpracę z organizacjami ochrony środowiska na Zachodzie, by przez akcję dezinformacyjną podkopać plany rozwoju alternatywnych źródeł energii – powiedział w Londynie sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen.
Podczas wystąpienia w Chatham House, jednym z ważniejszych na świecie think tanków zajmujących się badaniem stosunków międzynarodowych, Rasmussen stwierdził, że w interesie Rosji jest utrzymanie zależności Europy Zachodniej od rosyjskiego gazu i sabotowanie prac nad eksploatacją gazu łupkowego. Akcję dezinformacyjną nazwał „wyrafinowaną”.
„Niektórzy członkowie Sojuszu mówią mi na spotkaniach, że w ramach wyrafinowanej operacji informacyjnej i dezinformacyjnej Rosja aktywnie zaangażowała się w działalność pozarządowych organizacji środowiskowych przeciwnych eksploatacji gazu łupkowego, by utrzymać zależność Europy od gazu importowanego z Rosji. Tak odbieram, co mi mówią” – powiedział Rasmussen, którego cytuje m.in. dziennik „Financial Times” w swym wydaniu internetowym.
Rasmussen nie powiedział, jakie formy przybiera domniemana współpraca organizacji ochrony środowiska z Rosją i czy organizacje te są świadome tego, że są wykorzystywane. Zwiększenie europejskiego energetycznego bezpieczeństwa nazwał sprawą o „najwyższym znaczeniu”.
„Większa niezależność energetyczna oznacza lepsze funkcjonowanie europejskiego rynku energetycznego tak, by żaden pojedynczy dostawca nie mógł zaszantażować któregoś rządu” – podkreślił sekretarz generalny NATO.
Eksperci uważają, że jednym z motywów Rosji podsycania separatyzmu na wschodniej Ukrainie jest utrudnienie rozwoju poszukiwań i wydobycia zasobów gazu łupkowego w regionie.
Podobne zdanie na ten temat wyraził prezydent Rumunii Traian Basescu, który zasugerował, że Rosja odgrywa dużą rolę, starając się pokrzyżować plany Chevron dotyczące rozwoju gazu łupkowego w pobliżu wsi Pungesti.
Organizacje Greenpeace i Friends of the Earth zdecydowanie odcięły się od wypowiedzi Rasmussena.
Rzecznik pierwszej z nich przypomniał, że w ubiegłym roku rosyjskie służby aresztowały aktywistów Greenpeace protestujących przeciwko wierceniom w Arktyce, grożąc im surowymi karami za rzekome piractwo na morzu.
„Gaz łupkowy będzie droższy niż importowany gaz rosyjski. Zanosi się na to, że gaz łupkowy pokryje zapotrzebowanie tylko w niewielkim stopniu i nie dłużej niż w okresie 10 lat” – cytuje rzecznika Greenpeace londyński „The Independent”.
W tym samym dzienniku Andrew Pendleton z Friends of the Earth powiedział, że wymierzona w interesy rosyjskiego lobby gazowego jest polityka rządu brytyjskiego, stawiająca na rozwój energii odnawialnej.
MM, PAP