• Piątek, 24 kwietnia 2026

    imieniny: Grzegorza, Fidelisa

Dymisji nie będzie

Czwartek, 19 czerwca 2014 (10:13)

Dymisji rządu nie będzie, gdyż według premiera polskiego rządu działania prokuratury w redakcji „Wprost” były uzasadnione i zgodne z prawem.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Donald Tusk nie wykluczył jednak wcześniejszych wyborów w zależności od wyjaśnienia okoliczności tzw. afery taśmowej.

– Zadzwoniłem do prokuratora Seremeta, to był późny wieczór, z prostym pytaniem, czy na pewno czynności, które budzą takie emocje i przede wszystkim wyglądają na co najmniej będące w konflikcie z zasadą wolnego słowa, czy pan prokurator generalny jest przekonany, że te czynności są uzasadnione, potrzebne i zgodne z prawem. I prokurator poinformował mnie, że jest o tym absolutnie przekonany i że nie ma żadnych wątpliwości, że czynności, jakie podjęła prokuratura, są uzasadnione – powiedział premier podczas dzisiejszej konferencji prasowej.

Premier Donald Tusk zapowiedział także, że na początku przyszłego tygodnia oceni działania ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza w sprawie wyjaśniania tzw. afery taśmowej i podejmie „stosowne decyzje”.

– Jeśli dojdę do wniosku, że zajmowanie się przez szefa MSW tą sprawą [wyjaśnianiem tzw. afery taśmowej] jest dysfunkcjonalne, podejmę stosowne decyzje na początku przyszłego tygodnia – mówił Tusk, podkreślając jednocześnie, że nie zamierza podać się do dymisji.

– Wolałbym, abyśmy skutecznie wspólnie wyjaśnili wszystkie okoliczności tej sprawy, i niewykluczone, że wtedy jedynym i najlepszym rozwiązaniem będzie ocena prawdziwego suwerena, jakim są wyborcy – podkreślił Tusk. Szef rządu ocenił na konferencji prasowej, że cenę polityczną za wydarzenia związane z nagraniami opublikowanymi przez tygodnik „Wprost” zapłaci rząd i on, a nie prokuratura.

– Nie wykluczam, że tą ceną będzie surowa ocena niektórych obywateli w wyborach, które być może odbędą się za kilka czy kilkanaście tygodni, jeśli okaże się, że ta wewnętrzna blokada polityczna jest nie do odblokowania – podkreślił premier.

– Jeśli okaże się, że instytucje życia publicznego, media, prokuratura, rząd, parlament, nie są w stanie ustalić, zgodnie z regułami demokracji i prawa, takiego modelu współpracy, który pozwoli ujawnić wszystko, co w tej sprawie jest do ujawnienia i pozwoli ochronić takie prawa, jak prawo do wolności słowa, to być może jedynym rozstrzygnięciem będą wcześniejsze wybory, jeśli kryzys zaufania jest tak głęboki – powiedział Tusk.

Zaznaczył, że jeśli ktokolwiek w Polsce byłby zainteresowany tym, że o trwaniu polskiego rządu czy trwaniu polskiego parlamentu decydują ludzie, którzy zakładają nielegalne podsłuchy, to on się na to nigdy nie zgodzi.  

Wczoraj funkcjonariusze ABW weszli do redakcji tygodnika „Wprost” w celu przeszukania redakcji. Na zlecenie Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga ABW zażądała od redakcji tygodnika wydania nośników nagrań z rozmowami polityków.

MM, PAP