Tajfun uderzył w Okinawę
Niedziela, 26 sierpnia 2012 (20:55)Cztery osoby zostały ranne, a ponad 30 tysięcy domostw jest pozbawionych elektryczności na skutek najsilniejszego od kilku lat tajfunu Bolaven, który uderzył w japońską wyspę Okinawa i okoliczne wysepki.
Władze zaleciły mieszkańcom, by nie wychodzili z domów. Z lotniska w stolicy prefektury Okinawa, Naha, odwołano wszystkie loty krajowe i międzynarodowe.
Na skutek porywistych wiatrów ok. 27 tys. domostw na wysepce Amami, na północ od Okinawy, oraz 3,1 tys. na samej Okinawie zostało pozbawionych prądu. Służby zarządzania kryzysowego na wyspie poinformowały, że cztery osoby odniosły obrażenia.
Wstępne szacunki meteorologów wskazują, że tak silnego tajfunu nie było na tej japońskiej wyspie od dziesięcioleci.
Według Biura Meteorologicznego, wiatry towarzyszące Bolavenowi wieją z prędkością ok. 180 kilometrów na godzinę, a w porywach osiągają nawet 250 km na godzinę. Taki wiatr jest w stanie niszczyć słupy telefoniczne i przewracać samochody.
Telewizja NHK ostrzegła, że wysokość fal na Pacyfiku w pobliżu Okinawy może sięgać nawet 12 metrów.
Synoptycy przewidują, że Bolaven dzisiejszej nocy opuści Okinawę i skieruje się na północny zachód, nad Morze Wschodniochińskie i później nad Morze Żółte. Tajfunowi towarzyszą obfite opady; przez dobę ma spaść ok. 500 milimetrów deszczu.
Tajfun przemieszcza się w tempie ok. 15 km na godzinę. Oznacza to, że tereny, nad którymi obecnie przechodzi Bolaven, będą dłużej narażone na jego niszczycielską działalność, co zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia znacznych strat.
Według portalu badającego tajfuny i huragany na całym świecie - Tropical Storm Risk, żywioł ma bardzo wysoką, bo czwartą kategorię w pięciostopniowej skali.
Wiatry i deszcze to kłopot nie tylko dla mieszkańców, ale także dla tysięcy amerykańskich żołnierzy, którzy stacjonują na Okinawie. Według wstępnych szacunków meteorologów, Bolaven może okazać się najpotężniejszym od 50 lat tajfunem, jaki uderzył w wyspę.
MM, PAP