• Piątek, 24 kwietnia 2026

    imieniny: Grzegorza, Fidelisa

Wotum nieufności dla rządu

Poniedziałek, 16 czerwca 2014 (13:50)

Prawo i Sprawiedliwość zgłosi wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu, jeżeli premier Donald Tusk nie ogłosi na dzisiejszej konferencji dymisji rządu.

- Mamy do czynienia z rozkładem aparatu państwowego, fatalnego stanu finansów publicznych oraz bardzo trudnej sytuacji inwestycji, w tym inwestycji ważnych dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. (…) Mamy do czynienia z informacjami, które wskazują, że władza permanentnie oszukuje społeczeństwo - powiedział Jarosław Kaczyński, prezes PiS, na dzisiejszej konferencji prasowej.

- Mamy do czynienia z sytuacją, w której można podsłuchiwać przez rok najważniejszych ludzi w państwie, co pokazuje, że poziom bezpieczeństwa państwa jest zerowy. To jest ilustracja tego stanu rozkładu państwa, o którym tutaj mówiono. Krótko mówiąc, mamy wszelkie przesłanki, żeby uznać, że ta władza musi odejść – mówił dalej prezes Kaczyński.

Prezes PiS uważa, że jedyną właściwą reakcją na ujawnienie tych dokumentów jest dymisja rządu Donalda Tuska. - Oczekujemy, że o godz. 15.00 Donald Tusk tę dymisję ogłosi. Jeżeli jednak to nie nastąpi, to wtedy zapowiadamy wotum nieufności dla rządu i można powiedzieć, że tą konferencją prasową otwieramy rokowania międzypartyjne w sprawie kandydata na premiera – zapowiada Kaczyński.

- Każdy dzień trwania tego rządu zagraża bezpieczeństwu państwa. To jest taki rząd, który z całą pewnością nie jest w stanie ani zapewnić nam bezpieczeństwa, ani zrealizować żadnego polskiego interesu – powiedział prezes PiS.

Zgodnie z artykułem 158 Konstytucji, Sejm wyraża Radzie Ministrów wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów (231 głosów) na wniosek zgłoszony przez co najmniej 46 posłów i wskazujący imiennie kandydata na premiera.

W marcu ub.r. Sejm odrzucił wniosek PiS o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska. PiS proponowało wówczas prof. Piotra Glińskiego jako kandydata na szefa rządu.

Wniosek PiS to pokłosie upublicznionych przez „Wprost" nagrań, na których słychać, jak szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz rozmawia z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką i byłym ministrem Sławomirem Cytryckim o hipotetycznym wsparciu przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS; Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym.

Tygodnik twierdzi, że do rozmowy doszło w lipcu 2013 roku. W listopadzie Rostowski został zdymisjonowany; pod koniec maja 2014 roku do Rady Ministrów wpłynął projekt założeń nowelizacji ustawy o NBP.

MPA