• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

„Schumi” wybudził się ze śpiączki!

Poniedziałek, 16 czerwca 2014 (13:40)

Na tę wiadomość miliony fanów Michaela Schumachera czekały długie miesiące. Niemiecki kierowca, siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1, wybudził się ze śpiączki i opuścił już szpital w Grenoble. Reaguje na głos i dotyk.

Dramat Schumachera trwa od 29 grudnia ubiegłego roku. Tego dnia wraz z najbliższymi i przyjaciółmi jeździł na nartach w okolicach Meribel w Alpach. Nagle przewrócił się i z ogromnym impetem uderzył głową w skałę. Początkowo nic nie zapowiadało tragedii, bo był świadomy, ale szybko stracił przytomność. Siła uderzenia okazała się tak duża, że doznał poważnego urazu głowy. Życie uratował mu kask. Nie uchronił sportowca przed obrażeniami, ale gdyby ten jeden raz Michael go nie założył, już nie byłoby go wśród nas. Lekarze co do tego są pewni. „Schumi” trafił do szpitala w Grenoble i tam rozpoczął walkę o życie. Rodzina prosiła o uszanowanie jego i jej prywatności, dlatego do publicznej wiadomości przedostawały się tylko skromne informacje na temat stanu zdrowia Niemca. Raporty medyczne, krótkie, lakoniczne, mówiły o stanie krytycznym, ale nie zagrażającym życiu. Pod koniec stycznia rozpoczęło się wybudzanie kierowcy ze śpiączki. Trwało długo, bardzo długo, miesiącami. Z każdym upływającym dniem eksperci przygotowywali na najgorsze. Mówili, że Schumacher prawdopodobnie nie przeżyje, a nawet jeśli, to obudzi się jako całkiem inny człowiek, niezdolny do samodzielnego i normalnego funkcjonowania. Sabine Kehm, jego menedżerka, dawała jednak do zrozumienia, że ani rodzina, ani lekarze zajmujący się Michaelem wiary nie stracili. Kilka tygodni temu poinformowała, że u mistrza Formuły zauważono widoczną poprawę. Nie podała szczegółów, ale w licznych spekulacjach pojawiły się wiadomości, że zaczął reagować na bodźce. Kehm tego nie potwierdzała, ale też nie zaprzeczała. Wreszcie wypowiedziała słowa, na które miliony fanów „Schumiego” czekały od miesięcy. Niemiec wybudził się ze śpiączki i opuścił już szpital w Grenoble! – Michael nie jest już w śpiączce, a rehabilitację będzie kontynuował w innym miejscu. Nie będzie ono ogólnodostępne, dlatego prosimy o wyrozumiałość. Jego rodzina dziękuje wszystkim pracownikom szpitala, jak również ratownikom medycznym, którzy w ciągu tych ciężkich miesięcy wykonali wspaniałą pracę. Dziękuje również tym, którzy na różne sposoby słali Michaelowi życzenia powrotu do zdrowia. One też mu pomagały – powiedziała Kehm. Więcej szczegołów nie podała, nie mówiła także nic o prognozach na przyszłość. Niemieckie media podały jednak, że były kierowca reaguje już na głos, a także dotyk. W taki sposób kontaktował się już z najbliższymi, żoną i dziećmi.

Schumacher jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej lubianych sportowców świata. Wielką sławę zdobył na torze. Siedem razy był mistrzem świata Formuły 1, co jest wciąż wyczynem bez precedensu. Do niego należą też najważniejsze rekordy tej dyscypliny. Karierę zakończył w 2012 roku.

Piotr Skrobisz