Włosi bez szans
Poniedziałek, 16 czerwca 2014 (09:54)Polscy siatkarze wygrali na Atlas Arenie w Łodzi z Włochami 3:1 (25:22, 25:23, 23:25, 25:15) w swoim szóstym tegorocznym meczu Ligi Światowej. Biało-Czerwoni mają na koncie po trzy zwycięstwa i porażki. Za tydzień zmierzą się z Brazylią w Krakowie i w Bydgoszczy.
Włosi do Polski przyjechali bez swoich podstawowych zawodników – Ivana Zaytseva, Dragana Travicy i Emanuele Birarelliego. Mogli sobie na to pozwolić. Nie tylko dlatego, że są gospodarzami turnieju finałowego, ale wygrali także wszystkie dotychczasowe spotkania i są zdecydowanym liderem tabeli grupy A.
Z kolei trener Stephane Antiga miał do dyspozycji już niemal wszystkich zawodników. Do kadry po przerwie wrócili atakujący Mariusz Wlazły oraz przyjmujący Bartosz Kurek i kapitan Michał Winiarski. Ostatni z nich nie wystąpił wprawdzie w niedzielę, ale był wśród rezerwowych.
Polacy w całym meczu poważne problemy mieli jedynie w trzecim secie. We wszystkich pozostałych dominowali na parkiecie, a znakomite spotkanie rozegrał Mateusz Mika, który z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. W niedzielę zdobył 21 punktów i był liderem Biało-Czerwonych.
Zwycięstwo podopieczni Antigi zawdzięczają także bardzo dobrej postawie w bloku, a atakiem ze środka błyszczeli Karol Kłos i Andrzej Wrona. W pierwszym secie prowadzili od samego początku i wygrali 25:22. Bardziej zacięta była druga partia, kiedy remis był jeszcze przy stanie 15:15. Końcówka należała jednak do Polaków. Włosi popełnili kilka niewymuszonych błędów i przegrali 23:25.
Koncentracji zabrakło w kolejnym secie, przegranym w dużej mierze z własnej winy. Słaba gra w obronie i kilka ataków w aut sprawiły, że w końcówce rywale odskoczyli na dwa punkty (20:22). Ostatecznie Włosi wygrali 25:23.
Biało-Czerwoni w czwartym secie nie pozostawili już im żadnych złudzeń. Odrzucili reprezentację Italii od siatki, prezentując bardzo dobry serwis. To pozwoliło na ustawienie szczelnego bloku. W efekcie Polacy rozgromili rywali do 15.
Dzięki zdobytym trzem punktom Biało-Czerwoni awansowali na drugie miejsce w tabeli grupy A. Liderami pozostaje reprezentacja Italii, dla której była to dopiero druga porażka w ośmiu spotkaniach.
W innym meczu tej grupy Brazylia pokonała w Teheranie Iran 3:2.
Do Final Six we Florencji (16-20 lipca) awansują dwa najlepsze zespoły oraz Włosi, którzy jako organizatorzy mają zapewniony udział w turnieju finałowym.
IK, PAP