Polonia Warszawa przegrała z Lechem
Niedziela, 26 sierpnia 2012 (13:25)W meczu 2. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Polonia przegrała na własnym boisku z Lechem Poznań 1:2.
Już w 2. min meczu w akcji sam na sam z bramkarzem Lecha znalazł się Łukasz Teodorczyk. "Teo", mimo asysty obrońcy, gnał ile sił w nogach, zdołał oddać strzał, ale golkiper okazał się górą. Odpowiedzią "Kolejorza" była akcja z 10. minuty. Aleksander Tonew po serii zwodów oddał strzał z linii pola karnego, po którym piłka trafiła w słupek.
Kolejne minuty meczu upływały pod znakiem walki - widowisko nie było porywające, gra toczyła się głównie w środku pola, a prowadzący zawody Daniel Stefański często był zmuszany do przerywania gry gwizdkiem. Celne strzały z dystansu oddali Tomasz Brzyski i Adam Pazio, ale w obu przypadkach Burić nie dał się pokonać.
W 32. min po z pozoru niegroźnej sytuacji prowadzenie objęli goście. Jeden z graczy w białych trykotach zdecydował się na strzał z dystansu, po którym piłka odbiła się od nóg stojących w polu karnym piłkarzy i trafiła wprost do niepilnowanego Łukasza Trałki. Ten uderzył z kilku metrów lewą nogą, trafiając do bramki strzeżonej przez Mariusza Pawełka.
Radość podopiecznych Mariusza Rumaka trwała równo dziesięć minut. W 42. min "Czarne Koszule" doprowadziły do wyrównania za sprawą Łukasza Teodorczyka, który z bliska trafił do bramki Lecha. Asystę zaliczył Paweł Wszołek, który popisał się znakomitym technicznym zagraniem z prawej strony. Dwie minuty wcześniej świetną sytuację wypracował sobie Łukasz Piątek, który lewą nogą zza pola karnego oddał strzał, ale golkiper "Kolejorza" z najwyższym trudem przerzucił piłkę nad poprzeczką.
Drugą połowę z większym animuszem rozpoczęli przyjezdni. Najpierw lewą stroną popędził Tonew. Skrzydłowy Lecha ograł Aleksandara Todorovskiego, wbiegł w pole karne i oddał niecelny strzał. Później na uderzenie z dystansu zdecydował się Mateusz Możdżeń. Przez chwilę było niebezpiecznie, bo Pawełek wypuścił piłkę z rąk, ale jego błąd błyskawicznie naprawił Todorovski. W okolicach 60. min był czas, w którym Polonia zdominowała przeciwnika. Podopieczni Piotra Stokowca rozgrywali piłkę na połowie przeciwnika, a gracze Lecha ograniczali się tylko do wybijania jej jak najdalej od własnej bramki. Kolejny groźny strzał z dystansu oddał Pazio, lecz tym razem również - choć nie bez problemów - obronił Burić.
W 72. min Lech objął prowadzenie za sprawą Tonewa, który zdobył przepiękną bramkę po strzale z dwudziestu metrów. Piłka, zanim wpadła do siatki, odbiła się jeszcze od poprzeczki. Po zmianie rezultatu nie zmienił się obraz gry. Mecz nadal był wyrównany. Po stronie Lecha próbował m.in. wprowadzony na boisko w drugiej połowie Ubiparip, po stronie Polonii - Paweł Wszołek i Teodorczyk.