• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Mundial oczami faweli

Sobota, 14 czerwca 2014 (11:49)

Wiele osób liczyło na to, że mistrzostwa świata w piłce nożnej dadzą także nową nadzieję najuboższym mieszkańcom Brazylii. Niestety zostali oni odcięci od jakichkolwiek korzyści.

Jak podkreśla Roberto Vignola, prowadzący z ramienia włoskiej organizacji pozarządowej CESVI projekty edukacyjne w 13 fawelach Rio de Janeiro, ich podopieczni uwielbiają futbol. Jednak widzą, że napełnia on kieszenie i tak już bogatych, nie przyczyniając się do rozwoju kraju – informuje Radio Watykańskie.

– Mieszkańcy faweli, szczególnie młodzież, przeżywają mundial jako czas segregacji, prawie że apartheidu. Panuje ogromna frustracja, ponieważ zostały zainwestowane wielkie pieniądze w budowę stadionów, dróg i hoteli, ale nie zrobiono nic, by poprawić warunki życia najuboższych. Brakuje podstawowej infrastruktury, nie działa kanalizacja, nie wspominając już o wystarczającym dostępie do służby zdrowia i edukacji czy upragnionej przez wielu pracy – mówi Roberto Vignola.

Biedni Brazylijczycy widzą mundial wyłącznie jako święto ludzi bogatych. –Potwierdzają to też wysiłki władz starających się ukryć biedne oblicze Brazylii. Czynią one wszystko, by faweli i życia w nich nie widzieli zagraniczni kibice, którzy przybywają do naszego kraju w tych dniach – dodaje wolontariusz z Włoch. 


Vignola podkreśla, że powszechna frustracja, brak perspektyw na przyszłość i poczucie opuszczenia przez państwo często przekształcają się w protesty społeczne, których byliśmy świadkami także przed mundialem. W czasie odwiedzin w jednej z faweli Rio de Janeiro Franciszek przypomniał, że dopiero wtedy, gdy jesteśmy zdolni do dzielenia się z innymi, wzbogacamy się naprawdę, zaś miara wielkości społeczeństwa zależy od sposobu, w jaki traktuje ono najbardziej potrzebujących.

MPA