Upamiętnią europosła Filipa Adwenta
Piątek, 13 czerwca 2014 (20:38)Dziewięć lat temu w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach zginął Filip Adwent, lekarz, polityk, społecznik. Jutro w Niepokalanowie będzie sprawowana Msza św. w jego intencji, a po niej odbędzie się spotkanie-wspomnienie o polityku.
Eucharystia sprawowana będzie pod przewodnictwem JE ks. bp. Józefa Zawitkowskiego z Łowicza, który także wygłosi homilię. Postać Filipa Adwenta przybliży ks. dr Kazimierz Kurek, salezjanin.
Poseł Maciej Małecki (PiS) będący przewodniczącym komitetu organizacyjnego jutrzejszych uroczystości wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że od dziewięciu lat w Niepokalanowie, dzięki życzliwości Ojców Franciszkanów, spotykają się ludzie, którym bliskie są wartości, jakimi żył i o jakie walczył Filip Adwent. – Po Mszy św. odbędzie się spotkanie, na którym przypomnimy życie i pracę tragicznie zmarłego europosła. Przypomnimy odważne wystąpienia i działania podejmowane na rzecz naszej Ojczyzny i wartości, którymi żył i których bronił – mówi polityk.
Wśród uczestników spotkania będzie też żona Filipa Adwenta, która – jak podkreśla poseł Małecki – od lat niezwykle starannie pielęgnuje pamięć o nim. Wdowa po europośle wraz z przyjaciółmi wydała jego pamiętnik, który prowadził przez lata, swoje zapiski dedykując dzieciom.
Poseł Małecki, mówiąc o europośle Adwencie, przypomina, że przez wiele lat mieszkał on we Francji, gdzie był cenionym lekarzem. W czasie pielgrzymki św. Jana Pawła II do Francji był w zespole lekarzy dbających o zdrowie i bezpieczeństwo Papieża. Mimo że urodził się w Strasburgu, zawsze czuł się Polakiem i tęsknił za Ojczyzną.
– W mrocznych latach 80. organizował pomoc dla polskich szpitali, szczególnie na Podkarpaciu. A kiedy Polska odzyskała wolność, Filip Adwent zostawił bogatą Francję, a w niej swoją bezpieczną przyszłość, karierę lekarską i powrócił do Polski. Zrobił to z miłości do Ojczyzny, chęci działania na rzecz kraju i jego społeczeństwa – podkreśla parlamentarzysta, wskazując, że europoseł Adwent doskonale wiedział, iż Europa Zachodnia nie jest „dobrym wujkiem”, który bezinteresownie chce pomóc Polsce zrujnowanej przez komunizm.
– Przestrzegał przed naiwnością w polskiej polityce zagranicznej i gospodarczej. Był zwolennikiem Europy Ojczyzn i jej chrześcijańskiej tożsamości. Szczególnie mocno przestrzegał przed groźbą wyprzedaży polskiej ziemi. Odważnie stawał w obronie dobrego imienia Polski i Polaków, z odwagą bronił też życia dzieci nienarodzonych – wspomina poseł Maciej Małecki.
Doktor Filip Adwent zmarł 26 czerwca 2005 r. na skutek wypadku drogowego, do jakiego doszło 18 czerwca 2005 r. pod Grójcem. Z nieznanych przyczyn rozpędzony białoruski TiR zjechał na wiadukcie na lewy pas ruchu i zmiażdżył samochód, w którym podróżował europoseł wraz z rodzicami i 19-letnią córką. Do dziś ta tragedia nie została wyjaśniona.
Jutro na portalu NaszDziennik.pl opublikowana zostanie rozmowa z Alicją Adwent.
Izabela Kozłowska