O, graj mi, ziemio organistko!
Piątek, 13 czerwca 2014 (02:00)Zamyślenia czerwcowe ks. bp. Józefa Zawitkowskiego
Pochwal mnie trochę!
Cieszy się dziecko, że zdało
do następnej klasy – z nagrodą,
z pochwałą, z czerwonym paskiem, z wyróżnieniem.
Cieszą się i dorośli: Oskarem, Wiktorem, Feniksem, cieszą się medalem, krzyżem, dyplomem,
pierwszym, drugim, trzecim miejscem w konkursie,
w zawodach.
Chwała zwycięzcom!
Ponad 50 miliardów dolarów wydali pyszni
sąsiedzi na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Soczi.
A wokół tyle biedy.
Pyszna chwała to głupia chwała.
Biedni jesteście,
gdy ludzie Was chwalą.
Są takie zachody słońca.
Są noce pełne gwiazd,
zorze polarne i zorze poranne,
kiedy cały świat wypełniony jest chwałą Bożą.
Tobie śpiewa żywioł wszelki,
bądź pochwalon, Boże wielki.
Tak pewnie chwała Pańska wypełniała świątynię.
Taką chwałę śpiewają anioły Bogu na wysokościach.
Dym kadzidła wznosi się do Boga, jak moja modlitwa. Ksiądz Wojtek Drozdowicz, jeszcze w kolegiatce łowickiej,
kazał dzieciom przynieść na niedzielę jakiś instrument, trąbkę, bębenek, gwizdek, wszystko, co gra, bo miała być maksymalna chwała Boża!
Dla mnie Wojtek przyniósł
tubę i to B.
Na chwałę Bogu grali wszyscy
i śpiewali z całego serca
i ze wszystkich sił.
To, że Wszechmocny się uśmiechnął, to się nie dziwię,
ale że kolegiatka ocalała, to nadziwić się nie mogę.
Mam kilka nagród,
odznaczeń, ale się boję,
żeby mi Sędzia Sprawiedliwy
tam wśród ponadwiecznych
nie powiedział: Biskup,
już wziąłeś swoją nagrodę!
A chciałbym, żeby o mnie
Pan Jezus powiedział:
To jest prawdziwy Polak,
w którym nie ma podstępu!
A przy okazji:
Wreszcie mamy
Prymasa Polaka!
Jeszcze podoba mi się pochwała o Janie Chrzcicielu:
Nie narodził się większy
z niewiasty!
I jeszcze jedna, o Syrofenicjance:
Ja takiej wiary wśród Was
nie spotkałem. Serce Jezusa
Wszelkiej chwały najgodniejsze!
Święty Antoni, pochwal mnie,
za to, że wiary nie zgubiłem.
O, graj mi, ziemio organistko!
Pochwal mnie!
I to wszystko.
Ks. bp Józef Zawitkowski