• Piątek, 24 kwietnia 2026

    imieniny: Grzegorza, Fidelisa

Kościół św. Magdaleny we Lwowie nie dla Polaków

Czwartek, 12 czerwca 2014 (19:48)

Sąd Gospodarczy w Kijowie uznał kościół pw. św. Marii Magdaleny za własność miasta Lwowa. Oznacza to ni mniej ni więcej, że kościół nadal będzie wykorzystywany jako sala koncertowa.

Stanisław Szarzyński, prezes Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów, członek Zarządu Światowego Kongresu Kresowian, w rozmowie z NaszDziennik.pl nazywa sytuację skandaliczną. – Sąd widać sprzyja władzom Lwowa i nie dba o respektowanie prawa. Ukraina, która ma ambicje europejskie, tak naprawdę wciąż nie może uporać się z egzekwowaniem prawa, także prawa własności. I nie chodzi tu tylko o kościół św. Magdaleny we Lwowie, ale także o popadający w ruinę zabytkowy kościół w Komarnie, który stoi pusty, a wierni gromadzą się latem czy zimą w małej kaplicy cmentarnej, i wiele innych świątyń – uważa Szarzyński.

Jego zdaniem, sytuacja jest tym bardziej bulwersująca, że Polska i Polacy, narażając własne interesy, angażują się w sprawy Ukrainy, tymczasem z drugiej strony nie ma nawet woli porozumienia. – Wciąż rzuca się nam kłody pod nogi. Nie ma się co łudzić – polska mniejszość na zachodniej Ukrainie jest lekceważona, a kościół św. Marii Magdaleny we Lwowie jest tego najlepszym przykładem – uważa Stanisław Szarzyński. Jego zdaniem, wobec zaistniałych faktów warto dokonać rewizji naszego podejścia do spraw ukraińskich, skoro druga strona nie wykazuje nawet najmniejszej woli kompromisu. – Ze strony ukraińskiej nie było, nie ma i nie widać żadnej woli współpracy. Polacy mają problem z dostępem do świadczeń medycznych, a Ukraińcom pomaga się bez kolejki i nieodpłatnie. W świetle traktowania Polaków i mienia polskiego na Ukrainie warto też zadać pytanie: jak realizowana jest przez Grekokatolicką Cerkiew Ukraińską podpisana w ubiegłym roku przez abp. Światosława Szewczuka i abp. Józefa Michalika deklaracja związana z 70. rocznicą zbrodni wołyńskiej dotycząca wzajemnego przebaczenia win i pojednania obu narodów – pyta Stanisław Szarzyński.

XVII-wieczny kościół pw. św. Marii Magdaleny we Lwowie, nad którym opiekę duszpasterską sprawują ojcowie ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, to jedna z 28 świątyń we Lwowie, które po II wojnie światowej władze najpierw sowieckie, a teraz ukraińskie nie chcą zwrócić prawowitym właścicielom – parafiom rzymskokatolickim. We Lwowie w użytkowaniu katolików są jedynie bazylika archikatedralna pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i kościół pw. św. Antoniego.

Wspólnota parafialna kościoła pw. św. Marii Magdaleny, której większość to Polacy, od 1991 r. stara się o zwrot świątyni, którą zagarnęły jeszcze władze ZSRS. Obecnie mieści się tu Dom Muzyki Organowej i Kameralnej. Polacy, katolicy korzystają z kościoła św. Marii Magdaleny jedynie na zasadzie użyczenia, chcą jednak odzyskać swoją własność. Jednak Rada Miejska Lwowa z merem Andrijem Sadowym torpeduje wszystkie te działania. W 2010 r. Rada Miejska Lwowa zdecydowała o przedłużeniu na kolejne 20 lat wynajmu świątyni na potrzeby sali organowej, czym potwierdziła, że lwowskie władze nie mają zamiaru zwrócić kościoła św. Magdaleny wspólnocie wiernych. Sprawa w 2011 r. trafiła do Sądu Gospodarczego w Kijowie. W grudniu 2013 r. Sąd Gospodarczy w Kijowie z uwagi na wydarzenia na Majdanie odroczył sprawę. Teraz jednak oddalił pozew parafii, uznając tym samym, że kościół pw. św. Marii Magdaleny jest własnością miasta Lwowa. Sąd stwierdził, że zwrot własności organizacjom religijnym byłby możliwy tylko w sytuacji, kiedy majątek był ich własnością i został odebrany bezpośrednio przez państwo. W ocenie sądu, społeczność parafii zarejestrowana jako osoba prawna po wejściu w życie ustawy O wolności sumienia i organizacji religijnych nie dowiodła, iż wcześniej władała budynkiem, dlatego też oddalił wniosek.

Mariusz Kamieniecki