Sieci przesyłowe pod kontrolą
Środa, 11 czerwca 2014 (16:54)Polskie sieci wysokich i najwyższych napięć są w dobrym stanie – informuje Najwyższa Izba Kontroli (NIK). Mimo to Polska musi przygotować się na możliwe zagrożenie dostaw energii elektrycznej po 2015 roku.
Jak informuje NIK, w latach 2009-2013 nie wystąpiły sytuacje, w których zagrożone byłoby bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej. Według raportu możliwe zagrożenie dostaw energii elektrycznej po 2015 roku nie będzie spowodowane złym stanem sieci przesyłowych, lecz koniecznością wyłączenia wielu przestarzałych bloków wytwarzających energię oraz prowadzeniem ich remontów.
Dzięki systematycznie prowadzonym pracom modernizacyjnym i konserwującym sieci przesyłowe są sprawne. Dbanie o dobry stan sieci pozwoliło na podjęcie decyzji o wydłużeniu czasu ich sprawności z 40 do 70 lat. Pod koniec 2012 roku w Polsce średni wiek linii przesyłowych wynosił niespełna 40 lat. To mniej niż np. w Szwajcarii (ok. 42 lat) czy w Niemczech (50 lat). Blisko połowa (47 proc.) polskich linii przesyłowych miała ponad 40 lat, natomiast większość (70 proc.) ponad 30 lat.
Z danych uzyskanych przez Polskie Sieci Energetyczne (PSE) oraz Urząd Regulacji Energetyki – czytamy w raporcie NIK – wynika, że od roku 2015 wiele elektrowni planuje wyłączenia jednostek wytwórczych energii elektrycznej. Oznaczać to może ryzyko przerw w dostawach, szczególnie w ekstremalnych warunkach pogodowych lub w przypadku dynamicznego wzrostu zapotrzebowania na energię w obiektach położonych daleko od elektrowni. Zaznaczyć jednak trzeba, że PSE od dłuższego czasu podejmują działania, które mają minimalizować ryzyko zagrożenia dostaw energii. Poszukują rezerwowych źródeł energii, zawierając umowy z wytwórcami krajowymi i zagranicznymi, inwestują w nowe technologie.
„Ważnym elementem ochrony sieci i ich przygotowania do przyjęcia dodatkowej energii z importu jest konieczność zapobiegania nieplanowym przepływom energii, głównie wiatrowej, z Niemiec do Czech i na Słowację” – podają kontrolerzy. Przepływy te przeciążają sieci, w skrajnych przypadkach przekraczając kryteria bezpieczeństwa. Ograniczają też możliwości wymiany transgranicznej. Polska na forum Komisji Europejskiej od 2012 r. prowadzi prace zmierzające do prawnego uregulowania tego zagrożenia. PSE podejmują też inne działania, np. zmieniając konfigurację sieci, ograniczając ich zdolności przesyłowe lub zmieniając kierunki przesyłania energii z Niemiec – przez Danię i Szwecję. Działania te są zwykle skuteczne: od roku 2009 system pracował w stanie zagrożenia kilkanaście razy od kilku do kilkudziesięciu godzin.
W raporcie czytamy, że Izba zgłosiła wniosek do prezesa Rady Ministrów o przyspieszenie prac nad projektem ustawy o korytarzach przesyłowych, która ułatwi pozyskiwanie prawa do gruntów pod infrastrukturę do przesyłania i dystrybucji energii. Minister gospodarki stosowny projekt skierował do Stałego Komitetu Rady Ministrów w lipcu 2013 roku. Na potrzebę takich uregulowań wskazują opóźnienia w rozbudowie i modernizacji krajowej sieci przesyłowej. Pięć z dwudziestu szczegółowo zbadanych przez kontrolerów projektów inwestycyjnych przebiegało z opóźnieniami. Okazało się, że spowodowane były najczęściej problemami z uzyskaniem prawa do gruntów oraz wykupem terenów pod infrastrukturę.
SR