Więcej czasu na przedpłaty
Środa, 11 czerwca 2014 (13:36)Gazprom przeniósł wprowadzenie przedpłat za gaz dla Ukrainy na 16 czerwca – poinformował w nocy w Brukseli prezes rosyjskiego koncernu Aleksiej Miller po rozmowach z komisarzem Unii Europejskiej ds. energii Guentherem Oettingerem.
Rozmowy, w których uczestniczył także minister energetyki Federacji Rosyjskiej Aleksandr Nowak, rozpoczęły się około godz. 22.30 i trwały ponad trzy godziny. Miller przekazał, że miały one charakter dwustronnych konsultacji między Komisją Europejską i Gazpromem.
Szef Gazpromu podał, że w wyniku tych rozmów strona rosyjska poczyniła „krok naprzeciw”, aby mogły być kontynuowane negocjacje z ukraińskim Naftohazem, które – jak zaznaczył – ostatnio toczą się intensywnie.
Wprowadzenie przez rosyjski koncern przedpłat dla Ukrainy miało nastąpić dzisiaj o godz. 10.00 czasu moskiewskiego (godz. 8.00 czasu polskiego).
Wcześniej ogłoszono, że trójstronne rozmowy pomiędzy Ukrainą, Rosją i Komisją Europejską w sprawie cen rosyjskiego gazu dla Ukrainy i spłaty długu tego kraju za odebrane paliwo zostaną wznowione w Brukseli dziś rano, a nie wczoraj wieczorem, jak zapowiadano wcześniej.
Planowane początkowo na wczoraj na godzinę 21.00 spotkanie ministrów energetyki Rosji i Ukrainy, Nowaka i Jurija Prodana, oraz Oettingera przełożono na dzisiaj na godzinę 9.30, bo – jak podały służby prasowe KE – rosyjska delegacja przybyła do Brukseli dopiero późnym wieczorem we wtorek.
Oettinger pośredniczy w rozmowach między ministrami energetyki Rosji i Ukrainy. Poprzednia próba porozumienia zakończyła się niepowodzeniem w nocy z poniedziałku na wtorek, po ośmiu godzinach negocjacji. Przed wznowieniem rozmów obaj ministrowie mieli skonsultować się z prezydentami swoich krajów.
Wczoraj upłynął wyznaczony Ukrainie przez Rosję termin spłaty dalszej części zadłużenia, szacowanego przez Gazprom obecnie na 4,46 mld dolarów, oraz porozumienia w sprawie warunków przyszłych dostaw, zwłaszcza ceny; w przeciwnym wypadku Rosja zagroziła odcięciem dostaw.
Gazprom ogłosił 1 kwietnia, że od drugiego kwartału 2014 roku cena gazu dla Ukrainy została podwyższona z 268,5 do 385,5 USD za 1000 metrów sześciennych ze względu na dług Kijowa za surowiec odebrany w 2013 roku. Dwa dni później cena wzrosła do 485,5 USD za 1000 metrów sześciennych w związku z cofnięciem zniżki przewidzianej porozumieniem o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej FR na Krymie, które Moskwa wypowiedziała po aneksji półwyspu.
Ukraina nie chce płacić za gaz tak wysokiej ceny, którą uważa za umotywowaną politycznie, z kolei Gazprom odmawiał rozmów o cenach bez uregulowania długu i zapowiadał przejście na system przedpłat.
Na skutek mediacji KE ukraiński Naftohaz zapłacił Gazpromowi 786,4 mln dolarów za dostawy w lutym i marcu tego roku. Gazprom upomina się jeszcze o zapłatę za dostawy z listopada i grudnia 2013 roku (ok. 1,45 mld USD), a także dostawy z kwietnia i maja bieżącego roku.
Jaceniuk o rosyjskim gazie
– Rosja zaproponowała Ukrainie 100-dolarową obniżkę ceny gazu, jednak Kijów nie zgadza się na to i domaga się podpisania nowego kontraktu na dostawy tego paliwa – oświadczył premier Arsenij Jaceniuk. – Nasze stanowisko nie uległo zmianie: zmieniamy kontrakt i ustalamy rynkową cenę gazu – powiedział, otwierając posiedzenie rządu.
Premier wyjaśnił, że Ukrainy nie urządza oferta Rosjan, którą nazwał tak zwaną obniżką. Oświadczył, że zna te rosyjskie pułapki: zniżkę ustala rząd Federacji Rosyjskiej i ten sam rząd może tę zniżkę odwołać.
– Jeśli gaz jest bronią polityczną, to zrozumiałe, że rosyjski rząd może ją wykorzystać. Jeśli gaz jest – jak na całym świecie – towarem, to handlujemy nim na podstawie umów, a nie na podstawie tego, czy podoba się Rosji ukraiński rząd, czy nie – stwierdził Jaceniuk.
Ukraina i Rosja prowadzą obecnie z udziałem Komisji Europejskiej rozmowy trójstronne w sprawie cen rosyjskiego gazu i spłaty ukraińskiego zadłużenia za ten surowiec wobec Rosji.
Wczoraj upłynął wyznaczony Ukrainie przez Rosję termin spłaty dalszej części zadłużenia, szacowanego obecnie przez Gazprom na 4,46 mld dolarów oraz porozumienia w sprawie warunków przyszłych dostaw, zwłaszcza ceny; w przeciwnym wypadku Rosja zagroziła odcięciem dostaw.
MPA, PAP