• Piątek, 24 kwietnia 2026

    imieniny: Grzegorza, Fidelisa

Podziękowanie za uratowanie życia

Środa, 11 czerwca 2014 (09:30)

Dwie siostry zakonne i trzech księży zostanie dziś uhonorowanych najwyższym odznaczeniem izraelskim.

 

Pomoc księży i sióstr zakonnych dla ludności żydowskiej w czasie holokaustu jest tematem mało znanym w Polsce, a jeszcze mniej za granicą. Kamieniem milowym w ukazywaniu tej rzeczywistości jest odznaczenie medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata księży i sióstr, którzy ratowali Żydów od zagłady. W związku z tym, że odznaczeni to duchowni i osoby konsekrowane, uroczyste wręczenie medali na ręce ich najbliższych rodzin odbędzie się w Warszawie w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski.

Znany w środowisku warszawskim ks. Jan Raczkowski, będąc od 1941 r. wikariuszem parafii św. Wincentego à Paulo w Otwocku, kapelanem AK i dowódcą Szarych Szeregów, uratował członków rodzin: Pinkertów, Wilnerów, Róży- ckich, Gelbardów oraz Miriam Weczer Thau, Joannę Kaltman, Hersza Pynchesa i innych. Ksiądz Raczkowski utworzył siatkę pomocy, w którą byli zaangażowani księża, siostry zakonne i rodziny z Otwocka i okolic. Dotąd nie wiadomo, ile osób udało się uratować dzięki jego pomocy, ale nie były to pojedyncze przypadki. Joan Kirsten jako 3-letnie dziecko znalazła ciepło rodzinnego domu w ochronce Sióstr Imienia Jezus w Suchedniowie. Opiekowały się nią m.in. s. Serafia Rosolińska i s. Kornelia Jankowska, które dla bezpieczeństwa nadały jej fikcyjne imię i nazwisko polskie – Joanna Przygoda. Przed przybyciem do sióstr zakonnych Joan Kirsten była ukrywana przez Marię Kaczyńską w podwarszawskim Milanówku, a wcześniej do getta donosił im żywność człowiek o nazwisku Talikowski. Córka uratowanej, Karen Kirsten, która z rodziną przyjedzie z Nowego Jorku na uroczystość do Warszawy, napisała na swoim blogu mocne słowa: „Gdyby nie te dzielne dusze, które odważyły się stawić opór, ja bym nie pisała tego bloga”.

Tak w rodzinie Turzyńskich mówiło się o ks. Mikołaju Ferencu i ks. Antonim Kani, którzy uratowali Ewę Turzyńską-Trauenstein wraz z jej synem Leonem na plebaniach w Markowej (k. Lwowa) i w pobliskiej Nowej Hucie. O przyznanie medalu starała się Berta Turzyńska, żona uratowanego Leona.

– Mój mąż i teściowa ocaleli dzięki pomocy dobrych ludzi. Po śmierci męża w 2011 r. postanowiłam odnaleźć rodziny tych, którzy im pomogli i powiedzieć: Dziękuję. Dlatego prosiłam, aby odznaczono naszych księży – wyznaje.

– Chcę podkreślić, iż mój mąż był zawsze życzliwie nastawiony do Kościoła katolickiego. Tak się też stało, że będąc sam uratowanym przez duchownych, kierował pracami budowy Domus Galilaeae w Izraelu, gdzie mieści się seminarium dla przyszłych księży – dodaje.

Uhonorowanie księży i sióstr zakonnych jest symbolicznym podziękowaniem tym, którzy ryzykowali życie, aby ocalić innych bez względu na różnice wyznania czy narodowości. Według najnowszych badań naukowych w tę pomoc bezpośrednio było zaangażowanych w Polsce ponad 1000 księży i bardzo wiele sióstr zakonnych.

ks. Paweł Rytel-Andrianik