W poszukiwaniu nowej siedziby
Sobota, 25 sierpnia 2012 (07:17)Byłoby to rozwiązanie optymalne, natomiast wydaje się, że nie jest już realne - w ten sposób możliwości pozostania centrali IPN w dotychczasowej siedzibie ocenia jego prezes dr Łukasz Kamiński. Instytut liczy na pomoc resortu Skarbu Państwa w znalezieniu nowego budynku.
W najbliższym tygodniu odbędzie się spotkanie władz IPN z przedstawicielami spółki z grupy budowlanej Skanska, która kupiła budynek będący obecnie siedzibą centrali Instytutu. Jednak jego prezes jest sceptyczny co do możliwości pozostania w tym budynku i liczy na życzliwość ze strony Ministerstwa Skarbu Państwa.
- Być może uda się znaleźć jakąś nieruchomość należącą do Skarbu Państwa, bo część naszych funkcji to nie są zwykłe funkcje biurowe i nie możemy ich wykonywać w wynajmowanych obiektach, i oczywiście będzie to wymagało także finansów, a więc życzliwości Ministerstwa Finansów i Sejmu przy układaniu kolejnych budżetów - powiedział Kamiński.
Minister skarbu Mikołaj Budzanowski zapewniał w mediach, że IPN na razie nie stracił swojej siedziby, ponieważ umowa najmu nadal obowiązuje, a gdyby tak się stało, to nie zostanie on pozostawiony "samemu sobie".
- Na dzisiaj nie ma żadnego takiego sygnału. Wydaje mi się, że wręcz odwrotnie - dalej obowiązuje, według mojej wiedzy, umowa najmu, która została podpisana przez IPN z poprzednim właścicielem. Ona nie została wypowiedziana, jest bezterminowa. Co więcej, również zakłada tzw. bufor czasowy na ewentualne wypowiedzenie tej umowy, co najmniej 12 miesięcy. Być może będzie to trwało znacznie dłużej, gdyby faktycznie nowy właściciel doszedł do wniosku, że IPN powinien zostać usunięty, ponieważ oczekuje innych warunków umowy - powiedział Budzanowski.
Resort podaje, że obecnie aktualne są propozycje nieruchomości przy ul. Dominikańskiej 9 po spółce Techfilm, która jest w likwidacji. Nieruchomość ta mogłaby być przekazana pod koniec 2012 roku.
IPN złożyła także ofertę Agencja Rozwoju Przemysłu. Chodzi o sprzedaż lub wynajem lokalu biurowego przy ul. Wołoskiej 7. ARP może też zaoferować nieruchomość przy ul. Twardej 44 w Warszawie. Kamiński zapewnia, że IPN ustosunkuje się do propozycji lokalizacyjnych. Zaznacza, że chodzi tu głównie o to, czy budynek odpowiada działalności prowadzonej przez Instytut, czyli czy będą w nim możliwe prace specjalistów nad porządkowaniem archiwów służb specjalnych PRL oraz zainstalowanie bezpiecznych sieci teletechnicznych i innych zabezpieczeń.
Kamiński odpiera zarzuty o to, że nienależycie zadbał o uregulowanie statusu swojej centrali.
- Instytut nigdy nie był stroną rozmów na temat budynku. Zostaliśmy wyposażeni w ten budynek przez ministerstwo skarbu, więc jedyną winą IPN może być to, że nie codziennie naciskał na rozwiązanie tej sprawy. Tutaj moim zdaniem odpowiedzialność po naszej stronie nie leży, natomiast być może ktoś ma dokumenty świadczące inaczej. Mój ogląd sytuacji jest taki, że ta wina nie leży po stronie IPN - podkreślił Kamiński.
Dodał, że przeróbki w tym gmachu były konieczne. - Gdybyśmy nie dokonali remontów i adaptacji tego budynku, nie moglibyśmy funkcjonować - zaznaczył.
- Do końca 2011 roku kolejne władze Instytutu Pamięci Narodowej były zapewniane, że zostanie dokonana wymiana nieruchomości przy ul. Towarowej 28 na inną nieruchomość Skarbu Państwa. W oparciu o to ponoszone były nakłady na modernizację budynku. Było to niezbędne do właściwego wykonywania ustawowych zadań nałożonych na IPN. Prace te finansowane były ze środków wpisanych w ustawę budżetową oraz za zgodą właściciela budynku - podkreśla rzecznik IPN Andrzej Arseniuk.
Zenon Baranowski