• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Korytarz dla cywilów

Środa, 11 czerwca 2014 (02:08)

Ukraińskie władze planują zakończyć walki na wschodzie kraju jeszcze w tym tygodniu.

– Trwa wygaszanie konfliktu zbrojnego na wschodzie kraju, gdzie siły ukraińskie walczą z separatystami prorosyjskimi z tzw. Donieckiej oraz Ługańskiej Republiki Ludowej – poinformował minister obrony Ukrainy Mychajło Kowal. Szef resortu ocenił, że działania nowego prezydenta Petra Poroszenki dają ogromną nadzieję, że w najbliższym czasie zostaną podjęte mądre decyzje i mieszkańcy wschodniej Ukrainy będą żyli w pokoju. Kowal podkreślił, że szef państwa chce pokojowego uregulowania konfliktu na wschodzie. – Sytuacja w Donbasie nie rozwinęła się według opracowanego za granicą scenariusza. Ci, którzy marzyli o wojnie domowej, mogą o niej zapomnieć – powiedział.

Rzecznik operacji antyterrorystycznej Władysław Selezniow poinformował tymczasem, że wojsko i Gwardia Narodowa MSW zaciskają pierścień wokół sił separatystycznych i nie pozwalają im na wyrwanie się z okrążenia. „Dziś terroryści kilkakrotnie podejmowali próby ostrzelania z granatników i broni maszynowej pozycji ukraińskiej armii w regionie Słowiańska i wsi Semeniwka. Punkty oporu terrorystów zostały zneutralizowane” – brzmi oświadczenie Selezniowa opublikowane w internecie. Z kolei rosyjska agencja ITAR-TASS poinformowała o aresztowaniu i usunięciu ze stanowiska samozwańczego mera Słowiańska Wiaczesława Ponomariowa.

ITAR-TASS powołała się na anonimowego przedstawiciela separatystów. Jednak członek władz samozwańczej tzw. Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Denys Puszylin powiedział, że w tej chwili „nie może ani potwierdzić tej wiadomości, ani jej zaprzeczyć”. Według źródła ITAR-TASS decyzji w sprawie Ponomariowa nie podejmowały władze DRL. „Ze Słowiańskiem jest kiepskie połączenie i informacja o aresztowaniu może być prowokacją” – twierdzi rozmówca agencji.

Ewakuacja strefy walk

Prezydent Poroszenko polecił utworzenie bezpiecznego korytarza dla ludności cywilnej, która chce opuścić strefę operacji antyterrorystycznej przeciwko separatystom prorosyjskim na wschodzie kraju. Decyzja ta zapadła podczas spotkania prezydenta z szefami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), MSW, Ministerstwa Obrony i Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Administracja prezydencka przekazała, że taki korytarz jest niezbędny, by nie dopuścić do nowych ofiar w rejonie operacji. Szefowie resortów otrzymali zadanie zapewnienia wszelkich niezbędnych warunków, by ludność cywilna mogła opuścić strefę walk. Jednocześnie także Poroszenko wyraził nadzieję, iż misja zmierza ku końcowi, podkreślając, że chce doprowadzić do zakończenia walk na wschodniej Ukrainie jeszcze w tym tygodniu.

Przywrócenia pokoju na Ukrainie chcą także Stany Zjednoczone. Przebywająca w Kijowie asystent sekretarza stanu USA ds. europejskich Victoria Nuland oświadczyła, że Waszyngton gotów jest wesprzeć wszelkie plany nowego prezydenta Ukrainy zmierzające do zapewnienia stabilizacji na drodze pokojowej. – Rząd USA popiera pokojowe propozycje prezydenta Poroszenki. Rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób wesprzeć Ukrainę politycznie i jak możemy wspomóc w dyplomatycznym aspekcie wysiłki Ukrainy, Rosji i wspólnoty europejskiej zmierzające do normalizacji – podkreśliła. Jednocześnie Nuland zdementowała pojawiające się doniesienia, jakoby Biały Dom planował rozmieścić elementy tarczy rakietowej na Ukrainie i w Gruzji.

Moskwa czeka na pieniądze

Wciąż jednak rząd Ukrainy nie potrafi porozumieć się z Kremlem w sprawie dostaw gazu ziemnego. – Moskwa i Kijów nie osiągnęły porozumienia w sprawie cen gazu dla Ukrainy i spłaty dotychczasowego zadłużenia za paliwo, lecz dyskusje będą kontynuowane – poinformował unijny komisarz ds. energii Guenther Oettinger. W negocjacjach stronę ukraińską reprezentują minister energetyki Jurij Prodan i szef Naftohazu Andrij Kobołew. Z Rosji przyjechali minister energetyki Aleksandr Nowak i prezes Gazpromu Aleksiej Miller. Jednocześnie rzecznik rosyjskiego koncernu oświadczył, że dostawy gazu do Unii Europejskiej są na stabilnym poziomie i nie ma informacji o ewentualnym zmniejszeniu dostaw.

Rosja dała Ukrainie czas do 10 czerwca na spłatę dalszej części zadłużenia, które Gazprom ocenia obecnie na 4,46 mld dolarów, oraz na zgodę na warunki przyszłych dostaw, zwłaszcza na cenę; w przeciwnym wypadku zagroziła zmniejszeniem dostaw.

Gazprom ogłosił 1 kwietnia, że od drugiego kwartału 2014 roku cena gazu dla Ukrainy została podwyższona z 268,5 do 385,5 USD za 1000 metrów sześciennych ze względu na dług Kijowa za surowiec odebrany w 2013 roku. Dwa dni później cena wzrosła do 485,5 USD za 1000 metrów sześciennych w związku z cofnięciem zniżki przewidzianej porozumieniem o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej na Krymie, które Moskwa wypowiedziała po aneksji półwyspu.

Na skutek mediacji KE Naftohaz zapłacił Gazpromowi 786,4 mln dolarów za dostawy w lutym i marcu tego roku. Gazprom upomina się jeszcze o zapłatę za dostawy w listopadzie i grudniu 2013 roku (ok. 1,45 mld USD) oraz w kwietniu i maju bieżącego roku (ok. 3 mld USD).

Łukasz Sianożęcki, PAP