Czarne serie tenisistów
Wtorek, 10 czerwca 2014 (18:21)Urszula Radwańska z turniejem w Birmingham pożegnała się już na dzień dobry, co oznacza, że nie przerwała fatalnej serii porażek. Niestety, nie jest jedynym przedstawicielem polskiego tenisa, który w tym sezonie przegrywa mecz za meczem. LEAD
Młodsza z sióstr Radwańskich grała z Australijką Casey Dellacquą i nie była faworytką. Sympatycy jej talentu liczyli jednak po cichu, że być może w pojedynku z nią zdoła się przełamać, ale nic takiego nie nastąpiło. Walkę, na krótko, podjęła jedynie w drugim secie, przegrała 1:6, 3:6. W tym sezonie krakowianka nie odniosła jeszcze ani jednego zwycięstwa. Wygrała raz, tyle że w pierwszej rundzie kwalifikacji imprezy w Rzymie. W żadnym z turniejów głównych sposobu na rywalkę nie znalazła. Do rywalizacji, po kontuzji i operacji barku, wróciła w lutym i od tego czasu poniosła osiem porażek w imprezach WTA, poległa też w dwóch spotkaniach Pucharu Federacji.
Niestety, nie jest w tym jedyna. Michał Przysiężny w poniedziałek odpadł w pierwszej rundzie turnieju w Halle, przegrywając z niżej notowanym Niemcem Peterem Gojowczykiem. Polak w tym roku wygrał jeden mecz, w styczniu, w pierwszej rundzie Australian Open. Potem zanotował czternaście kolejnych porażek i wypadł z czołowej setki rankingu. Spada też Łukasz Kubot. Dziś, także w pierwszej rundzie, i on pożegnał się z zawodami w Halle. Przegrał z Kolumbijczykiem Alejandro Fallą 2:6, 6:3, 3:6. Podzielił tym samym los Jerzego Janowicza. Nasz najlepszy tenisista w poniedziałek skompromitował się, przegrywając z Francuzem Pierre-Huguesem Herbertem. Łodzianin też gra ostatnio fatalnie. Nie licząc French Open, gdzie dotarł do trzeciej rundy, od połowy lutego nie wygrał meczu! Brzmi to niewiarygodnie jak na kogoś, kto był rewelacją ubiegłego sezonu i kimś, kogo zaczynali obawiać się najwięksi.
Agnieszka Radwańska? Niby jest czwarta w świecie, niby wygrywa, jednak i ona w tym roku nie wykorzystuje nadarzających się okazji do życiowych sukcesów. Czy to oznacza, że z polskim tenisem zaczyna źle się dziać? Po entuzjastycznym 2013 roku, kiedy to nie brakowało opinii, że stajemy się w tym sporcie siłą, przyszedł potężny zimny prysznic. Ważne odpowiedzi poznamy już wkrótce, na trawiastych kortach w Wimbledonie. Radwańska, Janowicz i Kubot byli w ubiegłym sezonie jego rewelacją, a co za tym idzie – będą bronili wielu punktów. Każde ewentualne niepowodzenie bardzo odbije się na ich miejscach w rankingach, ale... Ale nie zakładajmy czarnego scenariusza. Zła passa kiedyś się kończy, oby ta dobiegła kresu w szczęśliwym dla Biało-Czerwonych Londynie.
Piotr Skrobisz