• Piątek, 24 kwietnia 2026

    imieniny: Grzegorza, Fidelisa

Brawo, świadkowie Prawdy! Brawo, prof. Chazan!

Wtorek, 10 czerwca 2014 (10:32)

Lecz położne bały się Boga i nie wykonały rozkazu króla egipskiego, pozostawiając przy życiu nowo narodzonych chłopców (Wj 1-17)

Faraon wydał rozkaz zamordowania wszystkich nowo narodzonych chłopców. Nakazał ich mordować położnym. Rozkaz wprawdzie wydał, ale położne nie poddały się temu dyktatowi, ponieważ bały się bardziej Boga niż ludzi. Wolały okłamać władcę, niż zabijać dzieci. Efekt tego był taki, że „Bóg dobrze czynił położnym, a lud [izraelski] stawał się coraz liczniejszy i potężniejszy. Ponieważ położne bały się Boga, również i im zapewnił On potomstwo” (Wj 1-20).

Jak bardzo pasują te słowa z Pisma Świętego do dzisiejszej sytuacji w Polsce, gdy oto władza i sprzymierzone media prowadzą zmasowany atak na dobrych, szlachetnych i prawych ludzi.

Wspaniała i godna naśladowania postawa lekarzy katolickich, którzy poszli pod prąd ideologii zła, doprowadzając do furii libertyńskich wrogów chrześcijaństwa i Kościoła, przynosi owoce. Niemal 31 tys. osób poparło już lekarzy, którzy podpisali Deklarację Wiary (zob. tutaj). Polacy zaczęli się organizować. Tego nikt już nie zatrzyma, a na pewno nie rozwrzeszczana mniejszość ekstremistów.

Rozpętana przez „Gazetę Wyborczą” i podchwycona przez „Newsweek”, TVN czy „Wprost” nagonka na ekspertów i specjalistów, bez których trudno sobie wyobrazić dzisiejszą medycynę w Polsce, jest wspaniałą okazją do weryfikacji naszej własnej wiary. Jest możliwością do ustawienia się po właściwej stronie i zaświadczenia o Prawdzie.

Oczywiście wojna z chrześcijaństwem przynosi także trudne momenty, w postaci brutalnego ataku na odważnych i głośno przyznających się do Kościoła, zasad chrześcijańskich i Chrystusa ludzi sumienia.

Chrystus powiedział: „Tak jak Mnie znienawidzili, tak i was nienawidzić będą. Gdybyście byli z tego świata, świat by was kochał, ale ponieważ nie jesteście z tego świata, tylko należycie do Mnie, dlatego świat będzie was nienawidził”. To proroctwo w XXI wieku jest jeszcze bardziej aktualne niż w ubiegłych wiekach.

Gdyby chrześcijanie głośno pochwalali morderstwa nienarodzonych dzieci, akceptowali zboczenia w postaci homoukładów i związków jednopłciowych, nazywanych kłamliwie małżeństwami czy rodziną, gdyby popierali eutanazję i inne patologie postmodernistycznego hedonizmu, wówczas świat by ich niewątpliwie kochał. Jakżeż to wspaniała sytuacja dla chrześcijanina, gdy świat staje się wrogiem, gdy nie głaszcze i się do niego nie przymila.

Sytuacja, w jakiej znaleźli się dziś katoliccy lekarze, którzy podpisali deklarację sumienia, można określić jako błogosławioną.

„Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mt 5,10-12).

Katolicy w Polsce, ba, chrześcijanie różnych denominacji są z nich dumni. Ten wspaniały gest i odważny wyraz uformowanej i głęboko przemyślanej wiary jest dla wielu świadectwem i zachętą. Dodaje otuchy i wzmacnia.

Dzisiaj ucisk przyjmuje postać białego męczeństwa, gdy prześladowanie dotyka wierzącego w Chrystusa w mediach, w pracy, kiedy człowiek wierzący atakowany jest przez dziennikarzy, polityków, rządzących, także przez Ministerstwo Zdrowia czy Naczelną Izbę Lekarską, które stają się tchórzliwymi marionetkami rozpasanej mniejszości.

Nie zgadzając się na zdradę Chrystusa i Ewangelii, wierzący będą opluwani, będą nazywani ultrakatolikami, dewotami, fundamentalistami, wsteczniakami, chociaż, jak w przypadku prof. Chazana, znaczą i stanowią, pod względem intelektualnym, moralnym i statusu zawodowo-naukowo-społecznego, więcej niż każdy z osobna i razem wzięty zaczadzony nienawiścią komentator, kontestujący jego humanistyczną postawę, która wierna przysiędze Hipokratesa chce bronić życia i zdrowia bezbronnych. W końcu do tego został powołany każdy lekarz, żeby leczyć, ratować, a nie żeby być rzeźnikiem. Lekarze o inklinacjach morderczych i rzeźniczych powinni zmienić zawód. Na pewno nie prof. Chazan. Śpię spokojniej, gdy wiem, że są jeszcze tacy dyrektorzy szpitali, jak prof. Bogdan Chazan.

I odwrotnie, myślę, że chrześcijanin, który nie napotyka na szykany, odrzucenie, niezrozumienie, powinien zastanowić się, w którym miejscu swojej relacji z Chrystusem się znajduje, czy jest ona rozwijana, czy zwijana.

Piekło na ziemi, które media socjalibertyńskie nieudolnie próbują zgotować lekarzom od deklaracji, oznacza, że się boją przyjaźni kogokolwiek z Chrystusem.

I nie muszę nawet dodawać, że dla chrześcijanina ta ostatnia relacja jest ważniejsza od jakiekolwiek peanu zgotowanego na jego cześć przez lewicowe czy liberalne media.

dr. Tomasz M. Korczyński