Kresy to nasze drugie płuco
Poniedziałek, 9 czerwca 2014 (21:40)Od soboty 40 dzieci z Wileńszczyzny przebywa w Krakowie. Wszystkie są uczniami polskiego Gimnazjum im. K. Parczewskiego w Niemenczynie. Do piątku zwiedzać będą Kraków, poznawać historię i kulturę Polski. Dla młodych Polaków z Litwy pobyt w tym mieście to ogromne przeżycie.
Dotychczas młodzi Polacy z Litwy, którym towarzyszą i opiekują się nimi nauczycielki z rodzimego gimnazjum oraz nauczyciele Gimnazjum nr 1 w Krakowie zwiedzili Wawel. W niedzielę po południu byli w kopalni soli w Wieliczce, a w poniedziałek w sanktuarium Bożego Miłosierdzia i w innych krakowskich kościołach. Jak mówią, jest to dla nich okazja, by zobaczyć Polskę, by choć kilka dni pobyć w Ojczyźnie swoich przodków.
– Jestem Polakiem i jestem z tego dumny – powiedział nam Arnold Mickiewicz, przypominając, że na Wileńszczyźnie większość mieszkańców stanowią Polacy.
Z kolei dwunastoletni Ernest Mieczkowski wyznał, że jest zachwycony tym, co zobaczył w Krakowie. – Mam nadzieję, że w przyszłym roku także tu przyjadę – mówi.
Nauczycielka, która przyjechała wraz z dziećmi – Żaneta Jackiewicz – wyznała, że także opiekunowie są po raz pierwszy w Krakowie i to, co przeżywają, jest dla nich czymś bardzo ważnym. – Dla dzieci przygotowano bardzo bogaty program. Są zachwycone tym, co widzą. Może nie wszystko dziś rozumieją, ale to naprawdę coś wielkiego. Jesteśmy wdzięczne wszystkim rodzicom, którzy nas przyjmują w Krakowie – powiedziała katechetka z Niemenczyna.
Mariusz Graniczka, dyrektor Gimnazjum nr 1 w Krakowie, główny organizator przyjazdu dzieci z Wileńszczyzny do Polski, podkreśla, że zorganizowanie ich pobytu byłoby niemożliwe bez zaangażowana rodziców gimnazjalistów.
– My nasze dzieci wysyłamy na Kresy i chcemy, by dzieci stamtąd także mogły przyjechać i poznać historię Polski. Św. Jan Paweł II mówił, że Wschód jest drugim płucem Kościoła, Kresy to nasze drugie płuco. Jeśli nie znamy tej historii, jesteśmy okaleczeni. Trzeba więc nam wzajemnie poznawać swoją historię. Jeśli nasze państwo przez 25 lat nie zrobiło nic w tej dziedzinie, by Polacy żyjący w różnych miejscach poznawali się, my od dołu organizujemy się. Mam nadzieję, że to będzie przynosić dobre efekty – podkreślił dyrektor Graniczka.
Małgorzata Pabis