To próba zniszczenia autorytetu lekarza
Poniedziałek, 9 czerwca 2014 (20:34)Z posłem Czesławem Hocem (PiS), zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia, rozmawia Marta Milczarska
Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zapowiedział, że skieruje do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej sprawę prof. Bogdana Chazana, dyrektora Szpitala Świętej Rodziny w Warszawie, który powołując się na klauzulę sumienia, odmówił zabicia nienarodzonego dziecka i nie wskazał szpitala, który to uczyni.
- To niebywałe i skandaliczne, że minister zdrowia, który jest lekarzem, chce ukarać lekarza należycie wypełniającego swoje obowiązki, gdyż obowiązkiem lekarza jest ochrona życia ludzkiego na każdym jego etapie i w każdym jego przejawie. Każdy lekarz składa przysięgę Hipokratesa, która mówi jasno o szacunku dla życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to na pewno nie powinien być ministrem zdrowia, którego konstytucyjnym obowiązkiem jest zapewnienie ochrony życia. Po drugie, nie można nawoływać lekarzy do jakiejkolwiek formy unicestwiania człowieka: nie można zmuszać do promowania środków antykoncepcyjnych, a tym bardziej nie ma zgody na karanie za niedokonanie zabójstwa dziecka nienarodzonego. My, lekarze, nie jesteśmy do tego powołani. Musimy bronić cywilizacji życia.
Skierowanie sprawy prof. Chazana do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej zbiegło się z medialną nagonką na jego osobę w związku z podpisaniem przez niego Deklaracji Wiary.
- Jako lekarz początkowo stwierdziłem, że skoro postępuję zgodnie z zapisami tej deklaracji, to nie muszę jej podpisywać. Jednakże wobec zmasowanego ataku na lekarzy, którzy ją podpisali, w imię solidarności postanowiłem ją podpisać. Nie dziwi mnie jednak ta mainstreamowa nagonka, gdyż prof. Chazan jest wyrzutem sumienia zarówno dla liberalnych mediów, ale także dla rządzących. Tacy ludzie jak dyrektor Szpitala Świętej Rodziny „przeszkadzają” środowiskom liberalnym w krzewieniu moralnego relatywizmu. Profesor Chazan odważnie sprzeciwia się cywilizacji śmierci i dlatego usiłuje się zniszczyć jego autorytet jako lekarza.
Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) skierował wniosek do prezydenta stolicy o odwołanie prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala Świętej Rodziny.
- Trudno komentować tak nieodpowiedzialne działanie ze strony tej partii. Oznacza to jedynie, że nie rozumie ona istoty sprawy, czyli prawa każdego człowieka do życia i powołania lekarza. A esencją tej pracy i misji jest uznanie świętości życia ludzkiego. Skreślenie prawa do życia będzie skutkowało bezsensownością każdego innego prawa. Pierwszym i niezbywalnym prawem każdego człowieka jest prawo do życia. Jeśli SLD wnioskuje o odwołanie wybitego profesora z funkcji dyrektora szpitala, który bardzo dobrze prosperuje, to po prostu się kompromituje i daje świadectwo totalnego nihilizmu.
Dziękuję za rozmowę.
Marta Milczarska