• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Umiarkowany optymizm

Niedziela, 8 czerwca 2014 (22:03)

Koniunktura w budownictwie się poprawia. Firmy budowlane liczą na nowe kontrakty, finansowane z pieniędzy unijnych, ale na razie tylko duże przedsiębiorstwa chcą zwiększać zatrudnienie - twierdzą analitycy.

Można mówić o ożywieniu na rynku budowlanym - uważa analityk banku Espirito Santo Investment Konrad Strzeszewski. Przypomina, że dynamika produkcji budowlano-montażowej w pierwszym kwartale br. była powyżej 10 procent. - W poprzednich latach mocno spadała - w 2012 r. do minus 2 proc., a w 2013 do minus 12 proc. - zaznacza.

Zwraca uwagę, że firma budowlana Skanska ogłosiła chęć zatrudnienia w najbliższym czasie o 800 nowych pracowników, a Budimex ponad 100. - To najwięksi gracze na rynku. Liczą na inwestycje infrastrukturalne finansowane z pieniędzy unijnych, w tym szczególnie drogowe. Firmy te widzą ożywienie na rynku i dlatego chcą zatrudniać więcej osób - tłumaczy.

W nowej perspektywie unijnej resort infrastruktury i rozwoju planuje przeznaczyć na transport około 31,1 mld euro, z czego 10,2 mld euro na rozwój kolei, a na drogi - ok. 15 mld euro.

Według Strzeszewskiego, mniejsze firmy budowlane czy deweloperskie nie chcą na razie ryzykować i dlatego nie zwiększają zatrudnienia. - Zauważają ożywienie na rynku, zwiększoną liczbę zamówień, ale większego frontu robót spodziewają się dopiero w 2015 roku - uważa analityk. Ocenia, że w całym 2014 r. dynamika produkcji budowlano-montażowej nie utrzyma się na tak wysokim poziomie, jak w ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku. - Tym bardziej, że pierwszy kwartał nie powinien być reprezentatywny dla całego roku, ze względu na łagodną zimę i efekt niskiej bazy - zaznaczył. Strzeszewski zwrócił też uwagę na optymistyczne szacunki resortu gospodarki, który podniósł prognozę wzrostu produkcji budowlano-montażowej w tym roku do 5 proc. z 3,5 procent. Jego zdaniem, w całym 2014 roku dynamika produkcji powinna utrzymać się na poziomie 3-5 procent.

Również analityk Domu Maklerskiego BZ WBK Adrian Kyrcz spodziewa się w najbliższych kwartałach rosnącej dynamiki produkcji budowlano-montażowej. W tym roku będą rozstrzygane kolejne przetargi drogowe i kolejowe, finansowane z pieniędzy unijnych. Wykonawcy liczą na nowe kontrakty, na których będzie można zarobić - wyjaśnił PAP.

Z barometru koniunktury budownictwa GUS, który odzwierciedla oczekiwania spółek tego sektora, wynika, że duże przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 osób, pozytywnie oceniają sytuację w budowlance. Spodziewają się poprawy portfeli zamówień na roboty budowlano-montażowe, lepszych marż i wyników finansowych - podkreślił Kyrcz.

Zwrócił uwagę, że w ostatnich kilku miesiącach rośnie również wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnych w budownictwie. A to - jego zdaniem - oznacza, że można spodziewać się wzrostu cen usług budowlanych, a w konsekwencji poprawy sytuacji finansowej przedsiębiorstw z tego sektora.

Analityk Domu Maklerskiego BZ WBK widzi jednak zagrożenie. Z jednej strony gospodarka odbija, ruszają inwestycje sektora prywatnego, a także publiczne, finansowane z pieniędzy unijnych, ale z drugiej strony może pojawić się presja na wzrost kosztów budowy. Podwykonawcy będą żądali więcej za swoje usługi, a ceny materiałów budowlanych mogą wzrosnąć. A to może - jego zdaniem - przyczynić się do spadku marż wykonawców.

IK, PAP