• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Przemoc wypływająca z prawa

Niedziela, 8 czerwca 2014 (17:14)

Nigdy wcześniej w Pakistanie nie dochodziło do takiej fali przemocy, podbudowanej oskarżeniami o bluźnierstwo przeciwko islamowi, Allahowi czy Mahometowi, jak w maju br.

W konsekwencji wielu chrześcijan przebywa dziś w celi śmierci. Mają zostać powieszeni. Jednak podobne oskarżenia i wyroki kierowane są zarówno przeciwko muzułmanom, jak i przedstawicielom innych religii. Można stwierdzić, że jest to plaga, która pogłębia patologię państwa, będącego zakładnikiem fanatyków i terrorystów islamskich. Prawo o bluźnierstwie, o którym wielokrotnie wspominam na łamach portalu NaszDziennik.pl, sieje spustoszenie wśród zwykłych, szarych obywateli. Pakistan cofnął się, podporządkowany sekciarskiemu prawu z 1986 roku.

Fala oskarżeń

14 maja, a więc tylko jednego dnia, 68 prawników (muzułmanów) zostało aresztowanych na podstawie prawa o bluźnierstwie. Byli zwolennikami zniesienia tego prawa, a także protestowali przeciwko aresztowaniom swoich kolegów, którzy wcześniej zostali zatrzymani z tego samego powodu.

17 maja czterech świadków Jehowy oraz 20-letni muzułmanin zostali oskarżeni z tego samego powodu. Trzeci przypadek był jeszcze głośniejszy, ponieważ za obrazę islamu zostali zatrzymani słynny telewizyjny celebryta pakistański Mir Shakeel-ur-Rehman, jego współpracownik, moderator telewizyjny, aktorka i jej mąż. Wszyscy zostali postawieni w stan oskarżenia za oszpecanie i ośmieszanie wizerunku Allaha w mediach.

Wskazuję na tę patologię z punktu widzenia humanistycznego, aby uświadomić, że paranoja prawa o bluźnierstwie rozwija się w zatrważającym tempie, zanurzając Pakistan w sekciarskim totalitaryzmie. Wygląda na to, że Pakistańczycy nagle oszaleli i masowo zaczęli obrażać islam, zarówno sami muzułmanie, jak i wyznawcy innych religii.

Oprócz wspomnianych przypadków należy także pamiętać o chrześcijanach, którzy w tym kraju terroryzmu i fanatyzmu cierpią najbardziej. Kiedy chrześcijanie zostają aresztowani i odstawiani są na posterunek policji, tłum fanatyków zbiera się wokół aresztu, podburzany przez muzułmańskich duchownych czy zwolenników organizacji sunnickiej Ahle Sunnat wa-al Jamaat (jedna z odsłon pakistańskiej Al Kaidy) i domaga się śmierci bluźnierców.

Jakiś islamski podmiot reprezentujący obrażonych muzułmanów, na przykład polityczna partia islamska Ittehad albo (wystarczy) dwóch męskich świadków, kieruje petycję do sądu przeciwko „przestępcom″, rozpoczyna się proces. Sąd, który - jak w przypadku katoliczki Asi Noreen (znanej jako Asia Bibi) – jest pod stałą presją fanatyków, wydaje wyrok śmierci.

Obrońcy znikają

Dyskurs w przestrzeni publicznej na temat prawa o bluźnierstwie jest praktycznie niemożliwy, bo wywołuje natychmiastowe reakcje terrorystów i fanatyków. Co dopiero mówić o próbach jego uchylenia. Odwet jest drastyczny i mrożący krew w żyłach. Najnowszą ofiarą tego prawa jest znany adwokat i obrońca praw człowieka Raszid Rehman.

Reprezentował w sądzie nauczyciela oskarżonego o bluźnierstwo. Został zamordowany 7 maja. Nie dziwi zatem, że apelacja dotycząca Asii Bibi od lutego br. została już czterokrotnie przesunięta, ostatnio nawet bez podania prawnej przyczyny. Wyobraźmy sobie stan psychiczny i fizyczny tej kobiety, matki pięciorga dzieci, oraz kondycję jej rodziny. Ci chrześcijanie od czerwca 2009 roku walczą o życie i wolność dla żony i matki. Nie zapominajmy o nich w naszych modlitwach.

Prawo przeciwko bluźnierstwu

Pakistańskie prawo przeciwko bluźnierstwu obowiązujące od 1986 roku w swojej aktualnej formie przewiduje karę śmierci, względnie dożywotnie więzienie za obrazę osoby Mahometa, Koranu oraz islamu. Pomimo że oficjalnie nie wykonano dotychczas żadnej egzekucji na jego podstawie, to wielokrotnie dochodziło do linczów, samosądów i pogromów dokonywanych przez fanatyków i terrorystów na oskarżonych.

Na Światowym Indeksie Prześladowań międzynarodowego Dzieła chrześcijańskiego Open Doors, czyli liście 50 krajów, w których w XXI wieku dokonuje się największych prześladowań chrześcijan, Pakistan zajął wysoką, ósmą pozycję, a więc zaliczany jest do czołówki prześladowców wyznawców Chrystusa.

Dr Tomasz M. Korczyński