O, graj mi, ziemio organistko!
Sobota, 7 czerwca 2014 (02:00)
Zamyślenia czerwcowe ks. bp. Józefa Zawitkowskiego
Wróbelek znalazł sobie mieszkanie
Mówię litanię serdeczną i zanoszę wezwanie:
Serce Jezusa, Świątynio Boga i przybytku Najwyższego.
Tu jest dom Boży i brama niebios.
Przyzwyczaiłem się, że świątynia Boga jest pośród naszych domów.
Zapominam nawet, że tu mieszka Bóg.
Każda świątynia jest piękna
i te, co są cudem świata,
i te ubogie, stajenki, i drewniane kościółki,
które pachną czystą podłogą jak u mamy.
Wchodząc do kościoła, modlę się
słowami Psalmisty: Jakże cudowne są przybytki Twoje, o Zastępów Panie!
Dusza moja za nimi
tęsknić nie przestanie…
Przecież wróbelek znalazł sobie mieszkanie i jaskółka, gdzie złoży pisklęta swoje,
a ja wciąż biegnę przed Twoje ołtarze,
Królu mój i Boże! Lubię bazylikę w Licheniu,
kapie od złota, ale wiem dlaczego.
Bogu daje się to, co najdroższe.
Dla Boga czyni się to, co najpiękniejsze.
A budowniczy licheńskiej świątyni
wytłumaczył mi: Bogatemu Bogu
biedni ludzie zbudowali ten dom.
Ci, co wybrzydzają, nic nie dali.
Skąpiec jesteś, a ta biedna wdowa
dała wszystko, co miała na życie.
Król Salomon miał wyrzuty:
Ja mieszkam w pałacu,
a Bóg mieszka pod namiotem.
Wspaniała była świątynia Salomona.
Żydzi nazywali ją cudem świata.
Górowała nad miastem.
Wewnątrz kamienne mury wyłożone cedrowymi deskami,
a te pokryte złotem. Podłoga ze złotej blachy.
Zasłona przybytku była tkana ze złota.
Jednym słowem, Domie złoty!
A najpiękniejszą świątynią Boga
jest serce dziecka:
Dziś Cię za stołem swym Chrystus ugościł.
Dziś Anioł Tobie niejeden zazdrościł…
O, graj mi, ziemio organistko!
I śpiewaj!
I co jeszcze?
I to wszystko!
8 czerwca
Masz pilota do bramy?
Pytam Cię dlatego, bo dziś w litanii wołam: Serce Jezusa, domie złoty i bramo niebios.
To jak ja tam wejdę bez pilota?
Jeszcze raz patrzę na Dom Boży!
Kościół Cię nie ogarnie
wszędy pełno Ciebie
i w otchłaniach, i w morzu,
na ziemi i w niebie.
Apostoł nam tłumaczył: Wy jesteście świątynią Boga
i Duch Boży w Was mieszka.
Gdyby ktoś z Was zniszczył tę świątynię,
tego zniszczy sam Bóg!
To straszne! Pilnuj klucza od bramy.
Wiem. To mój Pan powiedział:
Nikt nie przychodzi do Ojca
jak tylko przeze Mnie. Wiem, Ty jesteś Drogą, Prawdą
i Życiem i moim Oczekiwaniem.
Ja mam jeszcze zapasowego pilota.
To jest moja Brama Niebieska.
Gdyby mnie tą główną bramą
wpuścić nie chcieli, to pójdę
do tej bocznej – niebieskiej.
Tam Matka Boża ma pilota.
Powiem Jej, że jestem z Łowicza
od Księżnej Łowickiej, a na znak,
że to prawda, zaśpiewam Jej:
Tęczą pasiaków, wieńcami kwiatów
bądź pozdrowiona, Matko Księżaków!
Księże, a czy to prawda, że łowiczaki
są pobożne, ale wiary nie mają?
Uważaj, bo ci powiem bajkę o żmii.
A księżaki pamiętają!
Moja kolegiata, teraz katedra,
będzie mi bramą do Nieba,
ale to nie wszystko:
Tam ja mam pałac,
tam poza górami,
gdzie mi mój Zbawca
koronę da!
O, graj mi na drogę,
ziemio organistko:
Łowickie chłopaki…
to wszystko!
Ks. bp Józef Zawitkowski