• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

O, graj mi, ziemio organistko!

Sobota, 7 czerwca 2014 (02:00)

 

Zamyślenia czerwcowe ks. bp. Józefa Zawitkowskiego

 

Wróbelek znalazł sobie mieszkanie

Mówię litanię serdeczną i zanoszę wezwanie:

Serce Jezusa, Świątynio Boga i przybytku Najwyższego.

Tu jest dom Boży i brama niebios.

 

Przyzwyczaiłem się, że świątynia Boga jest pośród naszych domów.

Zapominam nawet, że tu mieszka Bóg.

Każda świątynia jest piękna

i te, co są cudem świata,

i te ubogie, stajenki, i drewniane kościółki,

które pachną czystą podłogą jak u mamy.

 

Wchodząc do kościoła, modlę się

słowami Psalmisty: Jakże cudowne są przybytki Twoje, o Zastępów Panie!

Dusza moja za nimi

tęsknić nie przestanie…

 

Przecież wróbelek znalazł sobie mieszkanie i jaskółka, gdzie złoży pisklęta swoje,

a ja wciąż biegnę przed Twoje ołtarze,

Królu mój i Boże! Lubię bazylikę w Licheniu,

kapie od złota, ale wiem dlaczego.

Bogu daje się to, co najdroższe.

Dla Boga czyni się to, co najpiękniejsze.

A budowniczy licheńskiej świątyni

wytłumaczył mi: Bogatemu Bogu

biedni ludzie zbudowali ten dom.

Ci, co wybrzydzają, nic nie dali.

Skąpiec jesteś, a ta biedna wdowa

dała wszystko, co miała na życie.

 

Król Salomon miał wyrzuty:

Ja mieszkam w pałacu,

a Bóg mieszka pod namiotem.

Wspaniała była świątynia Salomona.

Żydzi nazywali ją cudem świata.

Górowała nad miastem.

 

Wewnątrz kamienne mury wyłożone cedrowymi deskami,

a te pokryte złotem. Podłoga ze złotej blachy.

Zasłona przybytku była tkana ze złota.

Jednym słowem, Domie złoty!

 

A najpiękniejszą świątynią Boga

jest serce dziecka:

Dziś Cię za stołem swym Chrystus ugościł.

Dziś Anioł Tobie niejeden zazdrościł…

 

O, graj mi, ziemio organistko!

I śpiewaj!

I co jeszcze?

I to wszystko!

 

8 czerwca

Masz pilota do bramy?

Pytam Cię dlatego, bo dziś w litanii wołam: Serce Jezusa, domie złoty i bramo niebios.

To jak ja tam wejdę bez pilota?

 

Jeszcze raz patrzę na Dom Boży!

Kościół Cię nie ogarnie

wszędy pełno Ciebie

i w otchłaniach, i w morzu,

na ziemi i w niebie.

 

Apostoł nam tłumaczył: Wy jesteście świątynią Boga

i Duch Boży w Was mieszka.

Gdyby ktoś z Was zniszczył tę świątynię,

tego zniszczy sam Bóg!

 

To straszne! Pilnuj klucza od bramy.

Wiem. To mój Pan powiedział:

Nikt nie przychodzi do Ojca

jak tylko przeze Mnie. Wiem, Ty jesteś Drogą, Prawdą

i Życiem i moim Oczekiwaniem.

 

Ja mam jeszcze zapasowego pilota.

To jest moja Brama Niebieska.

Gdyby mnie tą główną bramą

wpuścić nie chcieli, to pójdę

do tej bocznej – niebieskiej.

Tam Matka Boża ma pilota.

Powiem Jej, że jestem z Łowicza

od Księżnej Łowickiej, a na znak,

że to prawda, zaśpiewam Jej:

Tęczą pasiaków, wieńcami kwiatów

bądź pozdrowiona, Matko Księżaków!

 

Księże, a czy to prawda, że łowiczaki

są pobożne, ale wiary nie mają?

Uważaj, bo ci powiem bajkę o żmii.

A księżaki pamiętają!

 

Moja kolegiata, teraz katedra,

będzie mi bramą do Nieba,

ale to nie wszystko:

Tam ja mam pałac,

tam poza górami,

gdzie mi mój Zbawca

koronę da!

 

O, graj mi na drogę,

ziemio organistko:

Łowickie chłopaki…

to wszystko!

Ks. bp Józef Zawitkowski