Pamiątki po kardynale Nagy
Czwartek, 5 czerwca 2014 (06:11)Rok temu do Domu Ojca odszedł ks. kard. Stanisław Nagy, umiłowany syn Kościoła, wielki Polak, patriota, przyjaciel Jana Pawła II. W pierwszą rocznicę śmierci u Księży Sercanów w Krakowie zostanie otwarte muzeum poświęcone jego pamięci.
Ksiądz kardynał miał niezwykły dar pozyskiwania ludzkich serc. Był prawdziwym ojcem. Dla każdego miał czas, z każdym chciał zamienić choć kilka słów. Nawet wtedy, gdy był już bardzo chory. Jak podkreśla ks. Grzegorz Piątek, sekretarz ks. kard. Nagy, media katolickie, a zwłaszcza te związane z Toruniem, były mu bardzo bliskie. – On upominał się o te media, bronił ich wielokrotnie – mówi sercanin. „Nasz Dziennik” czytał niemal każdego dnia.
Ksiądz kardynał, którego wielu nazywało wspaniałym księciem Kościoła, kochał Kościół i Polskę. Zabierał głos w każdym ważnym dla życia Kościoła i Ojczyzny momencie. Nazywał rzeczy po imieniu. Zawsze odważnie i bezkompromisowo, jeśli chodzi o wierność prawdzie, Bogu, chrześcijańskim wartościom. W tym, co dzieje się w Polsce, szczególnie jeśli chodzi o ataki na Kościół, na biskupów czy katolickie media, dostrzegał recydywę komuny. Nie bał się mocnych słów. Zawsze trafnie, zgodnie z prawdą oceniał rzeczywistość. Był wybitnym teologiem i profesorem. Odegrał ważną rolę w wykształceniu i przygotowaniu nowych kadr naukowych w Polsce. Jego studenci mówili o nim po prostu „mistrz”. Był bardzo wymagający, ale najpierw wymagał od siebie. Nie było chyba wykładu, na który przyszedłby nieprzygotowany. Co więcej, interesował się nie tylko osiągnięciami naukowymi studentów, ale całym ich życiem.
Ksiądz kardynał Nagy był oddanym przyjacielem św. Jana Pawła II, choć z tą przyjaźnią nigdy się nie afiszował. Jako swój obowiązek przyjmował przybliżanie ludziom jego nauczania. Czynił to niemal bez przerwy.
Ksiądz Grzegorz Piątek podkreśla, że choć minął rok od śmierci ks. kard. Stanisława Nagy, wiele osób wciąż odczuwa wielki jego brak.
– Ta jego nieobecność jest znacząca, gdyż swoją postawą oddziaływał na otoczenie: sposobem życia i pracy, przemyśleniami i modlitwą. Posiadał umiejętność dostrzegania osób wśród rozmaitych problemów i zawirowań. Umiał być z drugim człowiekiem. Od niego wciąż można było się uczyć. Jego pracowitość i zorganizowanie były imponujące. On umiłował Kościół i Ojczyznę. Miał ogromne wyczucie spraw narodowych i dlatego z tak wielką gorliwością zabiegał o sprawy Polaków. Teraz brak jego mocnego głosu jest łatwo zauważalny – mówi.
Ksiądz kardynał Stanisław Nagy zmarł w Krakowie 5 czerwca, miał 92 lata. Został pochowany w krypcie kościoła bł. Jana Pawła II obok ks. kard. Andrzeja Marii Deskura.
W pierwszą rocznicę śmierci ks. kard. Stanisława Nagy u Księży Sercanów w Krakowie zostanie otwarte muzeum jemu poświęcone. Znajdą się w nim unikatowe eksponaty, w tym prezentowane po raz pierwszy osobiste prezenty i listy od św. Jana Pawła II, a także osobiste pamiątki po księdzu kardynale.
Małgorzata Pabis