• Czwartek, 5 marca 2026

    imieniny: Adriana, Fryderyka, Oliwii

Remis przy Łazienkowskiej

Piątek, 24 sierpnia 2012 (09:05)

Piłkarze Legii Warszawa zremisowali 1:1 (1:0) na własnym boisku z Rosenborgiem Trondheim w pierwszym  meczu 4. rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej. Rewanż za tydzień w Norwegii.

Bramki dla dzisiejszych gospodarzy zdobył Jakub Kosecki (42. min), zaś celny strzał do bramki dla Norwegów oddał Borek Dockal (79.). Spotkanie poprowadził Macedończyk Aleksandar Stavrev, a obejrzało je ponad 21,5 tys. widzów.

Trener Jan Urban zgodnie z zapowiedziami nie dokonał zmian w formacji defensywnej po pierwszym meczu ligowym z Koroną Kielce (4:0). W efekcie na ławce rezerwowych usiadł kapitan drużyny Michał Żewłakow, a jego opaskę przejął powracający do składu Miroslav Radović.

Goście poważnie zagrozili bramce Dušana Kuciaka w 17. min, kiedy to groźny strzał oddał  Markus Henriksen. Pięć minut później równie efektownym strzałem popisał się Michał Kucharczyk, ale piłka trafiła w poprzeczkę, a dobitka Marka Saganowskiego była już bardzo niecelna.

W pierwszej połowie dwukrotnie strzałami z rzutów wolnych Daniela Orlunda próbował zaskoczyć Danijel Ljuboja. Za każdym razem piłka minimalnie mijała bramkę. Swoją sytuację miał również Jakub Kosecki. Z kolei jego imiennik, Rzeźniczak, zupełnie nie radził sobie na prawej obronie, gdzie bez większych problemów ogrywał go m.in. Micke Dorsin.

Stołeczny zespół schodził jednak na przerwę, prowadząc 1:0. W 42. min, po akcji na linii pola karnego między Saganowskim, Radoviciem i Koseckim, ten ostatni precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gości.

W 56. min spotkanie zostało przerwane na kilkadziesiąt sekund, ponieważ na płycie boiska znalazła się duża ilość serpentyn, a na trybunach odpalone zostały race świetlne i petardy. Klubowi grożą za to kary finansowe.

Na boisku natomiast po zmianie stron inicjatywę na jakiś czas przejęli goście. Jednak to podopieczni Jana Urbana stwarzali sytuacje bramkowe, przy których szczęścia i precyzji brakowało m.in. Koseckiemu i Ljuboi. Przede wszystkim ten pierwszy miał doskonałą okazję na zdobycie swojej drugiej bramki na 20 minut przed końcem regulaminowego czasu gry, po szybkim kontrataku. 21-letni pomocnik próbował jednak podobnego strzału jak w pierwszej połowie i Orlund nie dał się zaskoczyć po raz drugi.

Zamiast podwyższyć prowadzenie, Legia pozwoliła rywalom doprowadzić do wyrównania. W 79. min Borek Dockal wykorzystał niezdecydowanie w defensywie Legii i płaskim strzałem przy słupku pokonał Kuciaka. To sprawiło, że przed rewanżem w Norwegii, który odbędzie się za tydzień, faworytem dwumeczu jest Rosenborg.

IK, PAP