Zdobyli Nordkapp dla Ojca Świętego
Czwartek, 23 sierpnia 2012 (13:50)Z wielkim trudem, mimo przeciwności pogodowych i topograficznych pielgrzymi Misji B XVI – Nordkapp dotarli na Przylądek Północny w Norwegii.
Pomimo że od kilku dni pielgrzymi zmagali się z przenikającym zimnem, lodowatym wiatrem, ciężkimi, górskimi podjazdami, brakiem sił, wszystko zrekompensowały niesamowite widoki i krajobraz. Grupa 18 młodych osób osiągnęła cel rowerowego rajdu na najdalej wysunięty na północ punkt Europy.
Hasło tegorocznej wyprawy - Misja B XVI - Nordkapp, oznacza gest solidarności z Papieżem Benedyktem XVI. Młodzi chcą swoją modlitwą i trudem wesprzeć jego misję w Kościele.
Najważniejszym celem jest poprzez trud i modlitwę w drodze wspierać posługę Ojca Świętego na Stolicy Piotrowej. - To bardzo ważna intencja. Każdy dzień tutaj mówi nam o tym, że dobrze ją wybraliśmy. I myślę, że nasza modlitwa i trud włożony właśnie w tę wyprawę pomoże innym przybliżyć sobie nauczanie Benedykta XVI – mówi dla NaszDziennik.pl Sylwia z Częstochowy, jedna z uczestniczek.
Jednak to nie koniec wyprawy. Pielgrzymi muszą jeszcze wrócić do Polski. Samolot wylatuje z Tromso 31 sierpnia. Najbliższe dni to powrót przez zimne pustkowia i dotarcie do Tromso.
Ci młodzi ludzie nie wstydzą się swojej wiary, ufają nie swoim zawodnym siłom, ale Bogu. Wiedzą, że to, co osiągnęli, zawdzięczają Bogu. Sami o wyprawie piszą jak o cudzie. I tak też mówią o ostatnim dniu. Wtedy to zdarzyło się wiele cudów.
Po 25 km jazdy. Na niebie pojawia się piękna, pełna i kolorowa tęcza! Ten znak dla nich to nie żadne liberalne symbole wyzwolenia i tolerancji. Biblijnie to znak przymierza Boga z człowiekiem. To dla Noego Bóg położył pierwszy raz ten łuk na niebie. Dziś położył go dla rowerzystów. Pod łukiem zaś położył renifery skubiące subtelnie zieloną trawę.
Po 75 km (czyli dokładnie 50 km dalej). Pan Bóg po raz drugi kładzie swój łuk na niebiosach. Tym razem jeszcze większy!
Po 125 km jazdy (kolejne 50 km dalej). Znowu tęcza. Czy takie regularne znaki coś sugerują? Na pewno podbudowały śmiałków, dając im więcej sił do jazdy.
Marta Milczarska