Bezrobocie się wymyka
Czwartek, 23 sierpnia 2012 (06:16)Dramatycznie pogarsza się sytuacja na rynku pracy. Poprawę ma przynieść uruchomienie dodatkowych środków na aktywizację bezrobotnych. Najwięcej pieniędzy ma zostać przeznaczonych na grupę osób do 30. roku życia.
Do jutra ministerstwo pracy oczekuje na wnioski o środki na aktywizację bezrobotnych, które trafią do urzędów pracy. W przyszłym tygodniu na ten cel rozdysponowane ma zostać 100 milionów złotych.
Pod koniec lipca resort finansów pozytywnie zarekomendował wniosek resortu pracy, aby na aktywną walkę z bezrobociem przeznaczyć z Funduszu Pracy 500 milionów złotych. Z tej puli rozdysponowano już około 350 milionów złotych.
- Pod koniec zeszłego tygodnia zapadły już decyzje na 350 milionów. Te pieniądze wpłynęły do powiatowych urzędów pracy w tych miejscach, gdzie najbardziej są potrzebne na aktywną walkę z bezrobociem. Teraz czekamy na wnioski, które składają do nas powiatowe urzędy pracy za pośrednictwem samorządów województwa - do 24 sierpnia. Mamy do rozdysponowania kolejne 100 milionów, do tej pory złożonych jest wniosków na 87-88 milionów, a więc pozostaje 10-11 milionów - poinformował wczoraj minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Pozostała kwota środków z uruchomionych z Funduszu Pracy 500 milionów została zarezerwowana między innymi - jak wyjaśniał minister pracy - dla obszarów dotkniętych klęskami żywiołowymi, na roboty publiczne związane np. z usuwaniem skutków nawałnic, jak również pozostanie do wykorzystania w miejscach, gdzie mamy do czynienia z zamknięciem dużych zakładów pracy i w konsekwencji z gwałtownym wzrostem liczby bezrobotnych.
Wniosek resortu pracy i polityki społecznej o przeznaczenie z Funduszu Pracy środków na aktywną walkę z bezrobociem motywowany był pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Podczas debatowania w Sejmie nad zaopiniowaniem wniosku informowano, iż ministerstwo pracy oczekuje, że dzięki dodatkowym pieniądzom na walkę z bezrobociem uda się utrzymać na koniec roku stopę bezrobocia poniżej 13 procent.
Dwa miliony bez pracy
Na początku sierpnia ministerstwo pracy poinformowało, że pod koniec poprzedniego miesiąca liczba bezrobotnych wynosiła 1 mln 947 tys. osób. Zmniejszyła się - w porównaniu do czerwca - o 16,5 tys. osób.
Zanotowano jednakże, iż spadek liczby bezrobotnych odnotowany w lipcu 2012 roku był mniejszy niż w tym samym czasie wpoprzednim roku, kiedy to liczba bezrobotnych spadła o 20,1 tys. osób.
Ministerstwo pracy odnotowało również niepokojące obserwacje, że wdalszym ciągu utrzymuje się spowolnienie tempa spadku liczby bezrobotnych, zarówno wstosunku do poprzednich miesięcy tego roku, jak i analogicznych miesięcy ubiegłego roku. Warto przy tym uwzględnić, iż w miesiącach letnich stosunkowo więcej osób znajduje zajęcie przy pracach sezonowych, co wpływa na zmniejszenie liczby bezrobotnych.
Biorąc pod uwagę, że pozytywną rekomendację dla przeznaczenia z Funduszu Pracy pół miliarda złotych wydał resort finansów kierowany przez ministra Jacka Rostowskiego, który w kwestii dysponowania publicznym groszem na cele polityki społecznej wykazuje się daleko idącą powściągliwością - co dziś może skutkować wzrostem bezrobocia - oraz fakt, iż środki te mają być wręcz błyskawicznie - do końca sierpnia - rozdysponowane, rządowe prognozy na najbliższe miesiące dla rynku pracy muszą być tragiczne.
Obowiązek "efektywności"
Minister Kosiniak-Kamysz poinformował wczoraj, iż ze środków Funduszu Pracy jego resort chciałby zaktywizować zawodowo około 80 tysięcy bezrobotnych. Najwięcej pieniędzy ma być przeznaczonych na grupę bezrobotnych do 30. roku życia.
- Te środki są skierowane przede wszystkim do osób młodych, do 30. roku życia, na to, żeby ich wspierać w aktywnym poszukiwaniu pracy. To bardzo często odbywa się poprzez staże, które dają możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego. Kolejna część pieniędzy to środki skierowane dla osób powyżej 50. roku życia, jak również dla osób będących w szczególnie trudnej sytuacji na rynku pracy - długotrwale bezrobotnych - poinformował Kosiniak-Kamysz.
Minister pracy podkreślił, iż na dysponentów tych pieniędzy nałożony został "duży obowiązek efektywności" ich wykorzystania. Poinformował także, iż liczy, że w ciągu miesiąca Rada Ministrów przyjmie projekt ustawy w sprawie opłacania z budżetu państwa składek na ubezpieczenie społeczne za osoby wychowujące dzieci. Niektóre grupy osób są obecnie takiej możliwości pozbawione.
- Jesteśmy na finale konsultacji międzyresortowych dotyczących ustawy mówiącej o odprowadzaniu składek za osoby poświęcające swój czas na wychowywanie dzieci - chodzi o osoby samozatrudnione, o osoby ubezpieczone w KRUS, jak również grupę szczególnie ważną - osób, które w momencie urodzenia dziecka nie podlegały żadnemu ubezpieczeniu społecznego - powiedział minister Kosiniak-Kamysz. Ustawa w tej sprawie była zapowiadana jako jedna z tych, które będą towarzyszyć podwyższeniu wieku emerytalnego.
Artur Kowalski