• Czwartek, 5 marca 2026

    imieniny: Adriana, Fryderyka, Oliwii

Pierwsza porażka polskich juniorek

Środa, 22 sierpnia 2012 (18:20)

Wynikiem 1:3 (22:25, 25:21, 21:25, 17:21) dla Rosji zakończyło się spotkanie z polskimi siatkarkami podczas czwartego meczu grupy B Mistrzostw Europy Juniorek (MEJ) rozgrywanych w Ankarze. To pierwsza porażka polskiego zespołu.

Początek spotkania nie zapowiadał porażki podopiecznych trenera Andrzeja Pecia. Polki doskonale radziły sobie z zagrywkami, które skutecznie odciągnęły rywalki spod siatki. W konsekwencji Rosjanki nie były w stanie przeprowadzić żadnego mocniejszego ataku. Biało-Czerwone zdobywały kolejne punkty, „odskakując” podopiecznym Svetlany Safranovej, która przy wyniku 11:4 poprosiła o czas.

Od tego momentu jej zawodniczki rozpoczęły całkiem inną, zdecydowanie bardziej skuteczną grę. Pomimo ogromnej różnicy punktowej Rosjanki wyrównały i nie oddawały łatwo punktów Polkom. Nasze rywalki poprawiły grę w bloku i obronie, co spowodowało, że podopieczne Pecia nie wykańczały ataków. Do końca pierwszej partii to Rosjanki na boisku spisywały się znacznie lepiej, co w konsekwencji doprowadziło do ich wygranej 22:25.

Druga część meczu rozpoczęła się korzystnie dla Rosjanek, które dzięki skutecznej grze wywalczyły kilkupunktowe prowadzenie. Polki nie były w stanie zatrzymać rewelacyjnych ataków Iriny Voronkovej. Po pierwszej przerwie technicznej nasze rywalki zaczęły słabnąć, co wykorzystały podopieczne Pecia, które stawiały bardzo dobry blok. Dzięki niemu i zagrywce Karoliny Szymańskiej polskie siatkarki doprowadziły do wyrównania, a także wyjścia na pięciopunktowe prowadzenie (14:9). Końcówka drugiej partii należała do naszego zespołu. Ostatecznie Biało-Czerwone zwyciężyły 25:21.

Przy remisie 1:1 jeszcze wszystko było możliwe. Jednak początek trzeciego seta wyraźnie pokazał, że Rosjanki będą walczyły do końca. Na pierwszą przerwę techniczną schodziły z czteropunktowym prowadzeniem - 4:8. Jednak po wznowieniu gry Biało-Czerwone zaczęły stopniowo odrabiać straty i doprowadziły do remisu 8:8. Oba zespoły zaczęły grać „punkt za punkt”. Polski wyszły na prowadzenie 13:11 po dobrej kontrze Pauliny Głaz. Nasze rywalki do końca tej części spotkania walczyły o każdą piłkę. Od wyniku 17:17 gra zdecydowanie lepiej układała się po stronie Rosjanek. Trzeci set zakończył się wynikiem 21:25.

Od początku ostatniej części spotkania oba zespoły toczyły zaciekłą walkę o każdy punkt. Gra układała się „punkt za punkt”. Jednak po pierwszej przerwie technicznej to Rosjanki przejęły kontrolę nad grą. Nasze rywalki doskonale spisywały się w obronie, co pozwoliło im wysoko „odskoczyć” polskim siatkarkom. Podopieczne Pecia zaczęły popełniać coraz więcej błędów, a ich akcje nie były wykończone. Całkowicie inaczej zachowywały się zawodniczy Sbornej, które z minuty na minutę powiększały przewagę punktową nad Polkami. Przy wyniku 13:21 polskie reprezentantki były coraz bardziej bezsilne wobec ataków Rosjanek. Mimo kilku pojedynczych akcji tę część meczu przegrały 17:21, a całe spotkanie 1:3.

Dzisiejsza porażka jest pierwszą na koncie podopiecznych trenera Pecia. Wcześniej Biało-Czerwone pokonały Włoszki 3:0 (27:25, 25:20, 25:20), Czeszki 3:1 (23:25, 25:22, 25:22, 25:15) oraz po zaciekłej walce zwyciężyły z Bułgarkami 3:1 (25:21, 23:25, 25:23, 25:16).

W tabeli wynikowej Polki są drugie za Rosjankami, do których tracą trzy punkty. Taki sam dorobek co Polki mają Włoszki, ale mają gorszy bilans setów. Jutro, w ostatnim meczu tej fazy, biało-czerwone zmierzą się z Niemkami. Komplet zwycięstw w drugiej grupie mają Serbki, które wyprzedzają Turczynki i Słowenki.

 

Izabela Kozłowska