• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Reżim wietnamski nasila represje wobec chrześcijan

Środa, 22 sierpnia 2012 (10:22)

Zdjęcie krzyża z kaplicy oraz zdemontowanie tabernakulum nakazały władze Wietnamu w ośrodku dla trędowatych, w którym większość ze 160 podopiecznych stanowią katolicy. Ponadto na miejsce krucyfiksu i obrazu Matki Bożej kazano zawiesić dwa portrety Ho Chi Minha.

W ostatnim czasie ośrodek w osadzie Dak Pnan (położonej w południowo-centralnej wietnamskiej prowincji Gia Kia) odwiedził ks. bp Michael Hoang Đúc Oanh, ordynariusz Kontum. Jego wizyta przyniosła chorym ulgę i dodała sił w przeżywaniu dramatu prześladowań ze strony rządzących. Państwowi urzędnicy swoje decyzje tłumaczyli tym, iż budynek ośrodka przeznaczony jest na potrzeby mieszkańców wioski, a nie jest miejscem modlitwy.

Mieszkańcy tej maleńkiej wioski decyzje administracji odbierają jako jawny terror i upokorzenie. Tym bardziej że po protestach miejscowej ludności został aresztowany ich lider. Ponadto policja, która przybyła na miejsce, usunęła także kościelny dzwon i zburzyła dzwonnicę. Wszystkie te działania wywołują panikę wśród wietnamskich katolików. Yao Phu, mieszkaniec osady, powiedział portalowi Asianews, iż ludzie ze strachu nie są w stanie normalnie funkcjonować. Jak zaznaczył, cały czas obawiają się o życie swoje i bliskich.

Przybyły do Dak Pnan hierarcha ocenił, że działania  urzędników są nieuzasadnionym nadużyciem i należy natychmiast ich zaprzestać. Jednocześnie zaapelował do katolickiej ludności, by nie lękała się i dzięki swojej wierze przetrwała wszelkie represje. Biskup zawierzył Panu Bogu całą wieś i jej mieszkańców, a także obiecał częstsze odwiedzanie sterroryzowanej osady.

- Od tej chwili każdy dom w tej wiosce stał się małą kaplicą, gdzie możemy modlić się do Boga za nas samych i za naszych braci i siostry – powiedział biskup Kontum. Słowa wietnamskiego hierarchy wzbudziły ogromną nadzieję wśród ludności osady i mieszkańców ośrodka, który najmocniej dotknęły represje rządzących.

Oficjalne dane wskazują, że w tym południowo-wschodnim kraju azjatyckim co najmniej 18 tys. osób choruje na trąd. Otrzymują pomoc w 21 ośrodkach prowadzonych w głównej mierze przez misjonarzy. Chorzy i ich rodziny cierpią także ze względu na ogromną dyskryminację w życiu codziennym i społecznym. Dlatego też Kościół katolicki w Wietnamie od dawna prowadzi wiele inicjatyw mających na celu poprawę sytuacji chorujących na trąd i ponowne „wprowadzenie” ich do społeczeństwa.

Budynek w osadzie Dak Pnan służący jako ośrodek leczniczy dla trędowatych został wybudowany przez francuską organizację charytatywną w 1999 r. Od samego początku był przeznaczony na modlitwę i inną działalność. Od pięciu lat z pobliskich miejscowości dojeżdżali tam kapłani, by służyć posługą duszpasterską chorym.

W Wietnamie od zeszłego roku zdecydowanie nasiliły się represje wobec katolików zamieszkujących ten kraj. Fale ataków ze strony reżimowych sił rządu przybierają na sile. W ostatnim czasie doszło do licznych zamachów i profanacji stacji misyjnej w Con Coung. 1 lipca br. zamaskowana ponadpięćsetosobowa grupa milicjantów i opłaconych przez miejscowe władze chuliganów zbezcześciła kaplicę i dotkliwie pobiła tamtejszych wiernych. Zniszczono także figurę Matki Bożej.

Izabela Kozłowska