• Piątek, 24 kwietnia 2026

    imieniny: Grzegorza, Fidelisa

„Wszystkich nas nie zamkniecie”

Wtorek, 3 czerwca 2014 (11:38)

Pod takim hasłem centralnymi ulicami Wrocławia przejdzie w najbliższą środę marsz w obronie osób skazanych za protest przeciwko występom Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim.

22 czerwca 2013 r. były funkcjonariusz Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego miał wygłosić wykład o sytuacji polskiej lewicy. Jednak do niego nie doszło, bo część obecnych na sali zaczęła protestować przeciwko zaproszeniu Baumana na uczelnię. Były okrzyki i gwizdy. Interweniowała policja uzbrojona w broń gładkolufową. Zatrzymano 23 osoby, w tym większość już poza uniwersytetem. Oskarżyciel publiczny, komenda miejska policji wytoczyła manifestantom proces, w wyniku którego cztery osoby uniewinniono, a pozostałych skazano na kary 20-30 dni aresztu i grzywny do 5 tys. złotych.

Już w dniu ogłoszenia wyroku przyjaciele oskarżonych zainicjowali protest. Kilkaset osób popierających akcję zamieściło w internecie swoje zdjęcia z ustami zaklejonymi taśmą, z kartką „Wszystkich nas nie zamkniecie”, a ponad 10 tys. wyraziło swój protest na Facebooku.

Marsz rozpocznie się w środę, 4 czerwca, o godz. 19.00 na placu Dominikańskim, a zakończy manifestacją na placu Solnym.

– Proces był polityczny, a kary są niesamowicie surowe. Ich uzasadnienie było po prostu skandaliczne. Można to odebrać w taki sposób, żeby przypadkiem młodym Polakom nie przyszło do głowy angażować się w sprawy publiczne, bo mogą za to zostać ukarani – mówi Karol Handzel ze Stowarzyszenia KoLiber. Udział w marszu potwierdziło już wiele organizacji młodzieżowych, patriotycznych i kibicowskich. Zdaniem organizatorów, polityczny wyrok cofa nas do czasów głębokiego totalitaryzmu i represji wobec osób niepoprawnych politycznie. Wskazują, że przykładem nierównego traktowania obywateli jest wtargnięcie na wykład ks. prof. dr. hab. Pawła Bortkiewicza w Poznaniu lewackiego bojówkarza, który nie poniósł żadnych konsekwencji swojego wybryku.

Marek Zygmunt, Wrocław