Podsumowanie 5. kolejki PLFA II
Poniedziałek, 2 czerwca 2014 (18:24)W meczach piątej kolejki PLFA II na własnym boisku triumfowały zespoły Warsaw Werewolves i Bydgoszcz Archers. Z kolei z Olsztyna zwycięstwo wywieźli Warsaw BEagles.
Werewolves i Green Ducks, niesieni wygranymi w pierwszych potyczkach sezonu, przystąpili do sobotniego meczu z wielkim animuszem. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze dzięki ładnej akcji biegowej drugoroczniaka Franciszka Maja. W drugiej kwarcie goście odpowiedzieli touchdownem skrzydłowego Rafała Frąka po precyzyjnym podaniu Ernesta Seweryna. Dzięki skutecznemu podwyższeniu za jeden Wojciecha Korby radomianie prowadzili 7:6 – informuje Biuro Prasowe Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego (PLFA).
Na przerwę z zaliczką siedmiopunktową schodzili gospodarze. Stało się to dzięki dwóm udanym biegom Jasona Abneya – na przyłożenie i przy podwyższeniu za dwa.
W trzeciej kwarcie radomianie mieli wyborną okazję do zdobycia punktów, ale zatrzymali się raptem pół jarda przed polem punktowym rywali. Mimo czterech prób nie byli w stanie wnieść piłki w endzone warszawian.
To, czego nie potrafili zrobić goście, uczynili gospodarze. Drugie przyłożenie w meczu Maja i ponownie skuteczne podwyższenie za dwa punkty Abneya przesądziły o losach meczu.
Dzięki zwycięstwu w sezonie Wilkołaki plasują się na drugim miejscu tabeli Grupy Centralnej PLFA II. Występujący w PLFA od 2011 roku Werewolves w żadnym z dotychczasowych sezonów nie wygrali więcej niż jedno spotkanie. Po porażce, z bilansem 1-1 beniaminek z Radomia zajmuje czwarte miejsce w tej samej grupie.
– Możemy uznać, że to nasz najlepszy sezon w PLFA, ale jesteśmy głodni kolejnych zwycięstw i kontynuujemy naszą drogę do play-off. Green Ducks zaprezentowali dobry futbol. Jednak udało nam się zagrać mocno w defensywie, dzięki czemu mogliśmy przejąć piłkę, a co za tym idzie – inicjatywę. Przed nami mecz z Jeziorowcami. Drużyna ta przegrała dwa mecze w tym sezonie, ale to bardzo mocny team. To, że powinęła im się noga w starciu z BEagles, nie oznacza, że nie będą zaciekle walczyć o awans do play-off – skomentował Dawid Szurmiej, prezes Warsaw Werewolves.
Kolejny mecz Werewolves rozegrają 22 czerwca, gdy w stolicy podejmą Olsztyn Lakers, których warszawianie 3 maja pokonali 28:20. 19 czerwca Green Ducks podejmą na własnym boisku lidera grupy, zespół Crusaders Warszawa.
Jeziorowcy bez iskry i ikry
Sobotni mecz nie był pierwszym starciem Jeziorowców i Psów Gończych. 19 maja zeszłego roku BEagles wygrali na własnym boisku 43:36. Drugie spotkanie tych drużyn w tegorocznych rozgrywkach miało zupełnie odmienny przebieg. Tym razem w roli głównej wystąpiły formacje obrony obu zespołów.
Najpierw defensywnie błysnęli gospodarze, którzy aż dwukrotnie w pierwszej kwarcie wybronili się przed zaciekłymi atakami BEagles, którzy operowali tuż przed polem punktowym. Dwie próby kopnięć w czwartych próbach zostały zablokowane przez Jeziorowców i po pierwszej odsłonie był remis.
Później niesamowita konsekwencja w obronie Psów Gończych została poparta przyzwoitą postawą formacji ataku warszawian. Jeszcze przed przerwą przyłożenie dla gości zdobył Piotr Pamulak po podaniu Artura Górskiego. W trzeciej kwarcie na 12:0 podwyższył Patryk Gwizd po długim biegu.
Jeziorowcy byli w ofensywie bezradni. Jak zwykle opierając swój atak przede wszystkim na biegach, olsztynianie nieustannie bili kaskami w mur. Gdy czasem decydowali się na podanie górą, piłka zwykle wpadała w ręce rywali. W całym spotkaniu BEagles przechwycili trzy podania – dwa Paweł Adamczyk, jedno Grzegorz Ufnal.
Na domiar złego olsztynianie ani razu nie znaleźli się z piłką tuż przed polem punktowym przeciwników, co gorsza, rzadko przekraczali linię środkową boiska. Spotkanie zakończyło się dwuprzyłożeniowym zwycięstwem warszawian.
Z bilansem 1-1 BEagles zajmują trzecie miejsce w tabeli Grupy Centralnej PLFA II. Druga porażka zepchnęła Lakers na piątą, przedostatnią lokatę.
Kolejny mecz Lakers rozegrają 22 czerwca, gdy w stolicy zmierzą się z rewelacją rozgrywek, niepokonanymi w dwóch dotychczasowych meczach Warsaw Werewolves. W czwartek, 19 czerwca, BEagles podejmą drugą drużynę topligowych Warsaw Sharks.
Mocne otwarcie Łuczników
Archers i Griffons znają się znakomicie, gdyż od 2011 roku regularnie zmagają się ligowo. W latach 2011-2012 trzy z pięciu meczów w ramach PLFA 8 wygrali słupczanie. W jednym padł remis. Jednak dopiero w ostatnim sezonie drużyny te po raz pierwszy zmierzyły się rozgrywkach jedenastoosobowych i to bydgoszczanie byli lepsi, triumfując na wyjeździe 22:7.
Do swojego pierwszego meczu w tym sezonie Archers przystępowali dozbrojeni byłymi zawodnikami nieistniejącego już zespołu Bydgoszcz Raiders oraz poważnym wzmocnieniem sztabu szkoleniowego – amerykańskim trenerem.
Swoją siłę gospodarze zaprezentowali już w pierwszej kwarcie, zdobywając dwa przyłożenia biegowe i wymuszając na przeciwnikach stratę, która kosztowała ich dwa punkty. Po pierwszej połowie losy spotkania były przesądzone po kolejnych dwóch touchdownach po akcjach dołem. Do przerwy Łucznicy prowadzili 33:0.
Pod koniec drugiej kwarty i na początku trzeciej Griffons zaczęli prezentować się coraz lepiej, ale nie potrafili tego udokumentować przyłożeniami. W całym spotkaniu mnóstwo krwi rozgrywającemu gospodarzy napsuł linebacker gospodarzy Szymon Wicik, który aż trzykrotnie powalał quartebacka bydgoszczan przed linią wznowienia akcji.
W ostatnich dwóch odsłonach, skróconych przez ponad 35-punktową różnicę w wyniku obu zespołów, napór gospodarzy nie słabł. Drugie przyłożenie biegowe rozgrywającego Pawła Kubiaka, efektowny touchdown Karola Chodora w formacji specjalnej i galop w pole punktowe przeciwników w wykonaniu Mateusza Marciniaka ustanowiły końcowy wynik meczu.
Dzięki zwycięstwu Archers zajmują obecnie drugie miejsce w grupie południowo-zachodniej PLFA II. Po dwóch porażkach na początku sezonu Griffons okupują ostatnią lokatę.
Drugi mecz w sezonie Łucznicy rozegrają w czwartek, 19 czerwca, w Poznaniu. Ich rywalem będą Patrioci. 21 czerwca Griffons zagrają na wyjeździe z Angels Toruń.
MPA