• Piątek, 24 kwietnia 2026

    imieniny: Grzegorza, Fidelisa

Rehabilitacja NFZ niepotrzebna?

Poniedziałek, 2 czerwca 2014 (15:16)

Ponad 50 placówek z Podkarpacia odwołało się od decyzji NFZ o okrojeniu kontraktów na rehabilitację. Dla wielu placówek mniej pieniędzy oznacza zwolnienia, a dla pacjentów wydłużenie kolejek do zabiegów.

Wśród podkarpackich placówek, które odwołały się od decyzji NFZ, jest Centrum Medyczne w Łańcucie, gdzie z powodu ograniczenia kontraktu pracę może stracić nawet 25 osób.

– Na ostatniej sesji powiatu łańcuckiego poinformowałem o trudnej sytuacji związanej z ograniczeniem kontraktu na rehabilitację. Konsekwencją będzie niestety ograniczenie liczby etatów – podkreśla Krzysztof Przyśliwski, dyrektor Centrum Medycznego w Łańcucie.

Placówka, wychodząc naprzeciw potrzebom pacjentów, kosztem 7,5 miliona złotych rozbudowała kompleks neurologiczno-rehabilitacyjny, umożliwiając diagnozę, leczenie i ewentualną rehabilitację w nowoczesnym, znajdującym się w jednym miejscu obiekcie przy zastosowaniu najnowocześniejszego sprzętu. Teraz okazuje się, że może on stać niewykorzystany.

Ograniczenia w kontraktach na rehabilitację dotkną także placówki w Krośnie, Strzyżowie i Sanoku. Na pytanie, czym kierował się NFZ, ograniczając i tak nie najwyższe kontrakty na rehabilitację, odpowiada Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Rzeszowie. W jego ocenie, na Podkarpaciu w poszczególnych powiatach są duże dysproporcje cenowe związane ze świadczeniami rehabilitacyjnymi. Na przykład w powiecie łańcuckim koszt leczenia jednego pacjenta to ponad 16 złotych, a w powiecie jarosławskim niewiele ponad 7 złotych.

– Obecnie trwa etap odwoławczy, który zakończy się w tym tygodniu. Do momentu zakończenia tego etapu wolałbym nie mówić o wysokości kontraktu w zakresie rehabilitacji – kwituje Marek Jakubowicz.

Tegoroczna kwota na rehabilitację w woj. podkarpackim jest większa od tej z ubiegłego roku o 800 tysięcy złotych. Dlaczego zatem obniżane są kontrakty w poszczególnych szpitalach? Okazuje się, że 800 tysięcy złotych to za mała kwota, by poprawić warunki, bo ciągle powstają nowe placówki świadczące tego typu usługi. Obecnie jest ich o blisko 70 więcej niż przy poprzednim podziale środków. W efekcie od 1 lipca pacjenci, którzy zapisali się na zabiegi rehabilitacyjne w szpitalu, który nie otrzymał dodatkowych pieniędzy, będą zmuszeni do szukania placówki świadczącej tego typu usługi na Podkarpaciu.

Mariusz Kamieniecki