• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Miłość jest zawsze dążeniem do dobra

Sobota, 31 maja 2014 (21:36)

W Dukli odbyły się dziś główne uroczystości 600. rocznicy urodzin św. Jana z Dukli. Wzięło w nich udział kilka tysięcy wiernych z Polski, a także z Ukrainy.

 

Uroczystej Eucharystii sprawowanej przed sanktuarium św. Jana z Dukli z udziałem biskupów i kapłanów przewodniczył metropolita przemyski ks. abp Józef Michalik, a kazanie wygłosił metropolita lwowski ks. abp Mieczysław Mokrzycki. W homilii sekretarz dwóch Papieży: św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, mówił o przecinających się na ziemi dukielskiej dwóch drogach: św. Jana z Dukli i św. Jana Pawła II.

Zachęcał, aby swoje drogi życia nakładać na drogi świętości tych dwóch wielkich postaci, których wprawdzie dzieliło sześć wieków, ale łączyło oddanie i umiłowanie Boga i człowieka. – To oni pokazują nam ewangeliczny styl życia, zachęcając do sprawiedliwości, oni są również dla nas przykładem życia w wierze i pozwalają odczuwać swoje wstawiennictwo, ilekroć się do nich zwrócimy – wskazywał ks. abp Mokrzycki. Przypomniał, że to właśnie Papież Polak w 1997 r. na lotnisku w Krośnie 10 czerwca kanonizował Jana z Dukli.

Chwała Boga objawia się w świętych

Ksiądz arcybiskup podkreślał, że największym odkrywcą duchowych skarbów dukielskiej ziemi był św. Jan, którego życie rozpoczęło się u stóp Cergowej. – To tu ożywcza droga sakramentu chrztu św. włączyła go we wspólnotę Kościoła i złączyła go z nim na całe długie ziemskie życie i nieprzemijającą wieczność w gronie błogosławionych i świętych – mówił ks. abp Mokrzycki. Przypomniał, że św. Jan jest fundamentem tego świętego miejsca poprzez swoje oddane Bogu życie jako spowiednik, kaznodzieja, ojciec chorych i ubogich, które zakończył we Lwowie 29 sierpnia 1484 roku.

– Do grobu św. Jana w kościele bernardyńskim we Lwowie pielgrzymują nie tylko katolicy, przybywają również prawosławni, Ormianie, otrzymując liczne łaski. Wstawiennictwu św. Jana przypisuje się cudowne ocalenie Lwowa w 1648 r. podczas oblężenia przez wojska Bohdana Chmielnickiego – przypominał przewodniczący Episkopatu Ukrainy. – Umiłował do końca Kościół, Lwów i zakon. Jego życie stało się przykładem dla Kościoła jako wspólnoty ludzi wierzących. Dla Polski i Lwowa stał się patronem, a dla zakonu chlubą – dodał ks. abp Mokrzycki.

Prosił, aby przypomnienie drogi św. Jana pozwoliło uświadomić każdemu, że po 600 latach od jego narodzin, stając na tej ziemi, możemy oglądać te same wzgórza, które widziały jego oczy. – Jakże nie przypomnieć słów św. Jana Pawła II, który stając, jak my, na dukielskiej ziemi, mówił: Ziemia, na której stajemy, jest przesiąknięta i nabrzmiała świętością Jana z Dukli. Ten święty zakonnik piękną bieszczadzką ziemię nie tylko rozsławił, ale przede wszystkim uświęcił. Jesteście spadkobiercami tego uświęcenia. Krocząc po tej ziemi, nakładajcie na jego drogi wasze życiowe drogi. Tutaj odczuwamy wszyscy w tajemniczy sposób owo bogactwo Chwały Jezusa Chrystusa objawiającej się w Jego świętych – akcentował ks. abp Mokrzycki, przypominając, że ta ziemia wydała wielu autentycznych świadków Chrystusa, którzy swoje życie zawierzyli Bogu i poświęcili je głoszeniu Ewangelii. Za św. Janem Pawłem II apelował, aby wierni pielgrzymowali do Dukli i wsłuchując się tu w głos świętych, opierali życie na wierze w Chrystusa. – Idźcie ich śladami. Wpatrujcie się w ich życie, naśladujcie ich czyny, aby świat widział wasze dobre uczynki i chwalił Boga, który jest w Niebie – zachęcał metropolita lwowski.

Modlitwa o pokój na Ukrainie

Na zakończenie homilii, nawiązując do wydarzeń za wschodnią granicą, gdzie giną ludzie, przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy prosił o modlitwę za ten kraj pogrążony w chaosie, w którym św. Jan z Dukli spędził połowę życia. Ksiądz abp Mokrzycki modlił się tymi oto słowami:

„Święty Janie, potrzeba nam twojego wstawiennictwa, aby ład i porządek zapanował w społeczeństwie, a każdy obywatel wziął odpowiedzialność za teraźniejszość i przyszłość w duchu sprawiedliwości społecznej i miłości bliźniego. Jesteś potrzebny nam, ludziom XXI wieku, bez względu na to, po której stronie granicy żyjemy i jakim językiem mówimy, abyśmy potrafili tak jak Ty głosić Chrystusa, tzn. dawać świadectwo nie tylko w chwilach uroczystych wspomnień, ale przede wszystkim w codziennym życiu. Jesteś nam potrzebny, dlatego dzisiaj z tego miejsca wołamy do Ciebie, Patronie Polski, ozdobo Zakonu św. Franciszka, św. Janie z Dukli, ktokolwiek Cię wzywa, spiesz mu na ratunek. Prosimy Cię, abyś był również naszym orędownikiem u tronu Bożego. Polecamy się Twojej opiece, weź nas w swoją obronę i wspieraj. Kiedy nasze siły okażą się zbyt słabe , niech doznamy Twojej pomocy, kiedy nasze modlitwy nie zdołają się wznieść do Bożego Tronu, Ty zechciej je uzupełnić swoim wstawiennictwem. Nie przestawaj orędować za nami u Jezusa i Jego Najświętszej Matki. Przedstaw im naszą słabość, wyjednaj łaskę miłosierdzia. Oby nam Dobry Bóg za Twoją przyczyną, św. Janie, darował winy i dopuścił do dziedzictwa wiecznego. Wyjednaj nam całkowite nawrócenie, łaskę wytrwania w dobrym i wiekuistą nagrodę w Niebie. Amen”.     

Wiernym, którzy przybyli na dzisiejszą uroczystość, dając tym samym świadectwo wiary, dziękował na zakończenie Mszy św. abp Józef Michalik. Z kolei ks. abp Edward Nowak, długoletni sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, wyraził przekonanie, że św. Jan Paweł II „patrzy z Domu Ojca i nam błogosławi. Tak czynił to przez całe swoje życie”.

Mariusz Kamieniecki