• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Cierpienie zbliża ludzi

Piątek, 30 maja 2014 (14:28)

Bośnia i Hercegowina jest jednym z tych krajów europejskich, gdzie dochodzi do znaczącej dyskryminacji chrześcijan przez muzułmanów (pisałem o tym zjawisku tutaj).

W tej chwili jednak antagonizmy religijne stały się problemem drugorzędnym, ponieważ byłe państwo Jugosławii boryka się z potężną katastrofą naturalną i co w tej tragedii jest znamienne – relacje pomiędzy muzułmanami a chrześcijanami mogą ulec poprawie w konfrontacji z żywiołem i w związku z koniecznością współpracy i solidarności pomiędzy dotychczas niechętnymi sobie sąsiadami.

W rozmowie z międzynarodowym Dziełem katolickim Stowarzyszeniem Papieskim Pomoc Kościołowi w Potrzebie duszpasterz młodzieży archidiecezji sarajewskiej, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Młodzieży św. Jana Pawła II w Sarajewie, o. Simo Marsic powiedział, że spustoszenia są niewyobrażalne. Ks. dyrektor powiedział, że „zadziwiające jest to, jak bardzo wspólnie przeżywana tragedia łączy ludzi różnych wyznań – np. katolików z prawosławnymi czy z muzułmanami”.

W społeczeństwie zapanowało bardzo szybko poczucie prawdziwej solidarności. Przestają obowiązywać bariery między przedstawicielami różnych grup społecznych czy wyznawcami różnych religii, mimo że dwadzieścia lat po wojnie ciągle pojawiają się napięcia na tym tle. Jednak w obliczu powodzi wszyscy o nich „zapominają”, powiedział ks. Marsic. „To wielka łaska od Boga, że ludzie potrafią w takiej sytuacji zburzyć mury, które ich dzielą”, dodaje kapłan.

Pracownicy Wydziału Duszpasterstwa Młodzieży pomagają Caritasowi w rozdzielaniu środków do życia wśród cierpiących na skutek powodzi. Wielu ludzi nie uświadomiło sobie rozmiarów katastrofy i nie chciało opuścić swoich domów. Było to szczególnie trudne dla tych, którzy podczas wojny stracili cały swój dobytek. Ojciec Marsic stwierdził, że „w tych dniach u ludzi powróciły straszne wspomnienia wojenne”.

W wyniku powodzi ponad 100 tys. ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia domów, co stanowi największy exodus od czasu wojen na Bałkanach w latach 90. Po powodziach, w wyniku których ucierpiało ponad 1,6 mln ludzi, a ok. 50 zginęło, rośnie także ryzyko epidemii. Problemem jest również brak wody pitnej. Zagrożenie dla zdrowia stanowią tysiące utopionych zwierząt z gospodarstw pozostawionych przez właścicieli, którzy w panice uciekali przed żywiołem. W liczącej ok. 3,8 mln mieszkańców Bośni i Hercegowinie jedna trzecia powierzchni kraju znajduje się pod wodą, połowa ludności jest dotknięta skutkami powodzi.

Szczególnie duże niebezpieczeństwo stanowią osuwiska ziemi. Ojciec Marsic poinformował PKWP, że „w niektórych miejscowościach aż do dwustu domów jest zagrożonych lawinami błotnymi, a rozliczne domostwa są już całkowicie zniszczone”.

Do problemów wymienionych przez kapłana dochodzi trudne do oszacowania niebezpieczeństwo w postaci min lądowych, które zostały uwolnione spod ziemi, właśnie na skutek lawin błotnych.

Natomiast rozkładające się ciała zwierzęce stanowią ogromne zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne. Ostatnia równie przerażająca katastrofa powodziowa w Bośni i Hercegowinie miała miejsce ok. 120 lat temu.

Duszpasterz stwierdził także, iż ciężko na chwilę obecną ocenić zniszczenia kościołów i budynków przykościelnych. Każda z czterdziestu katolickich parafii archidiecezji sarajewskiej liczącej ok. 60 tys. wiernych poniosła mniejsze lub większe straty w związku z powodzią.

Ks. Marsic opowiedział także o wydarzeniu, gdy w jednym z kościołów woda porwała figurę  świętego. Pewien muzułmanin znalazł ją na ulicy i odniósł na miejsce, wiedział bowiem, że figura ta pochodzi z kościoła katolickiego. Ojciec Marsic podkreślił na koniec rozmowy z PKWP, że „cierpienie zbliża ludzi″.

Ofiarom powodzi w Bośni i Hercegowinie Stowarzyszenie Papieskie Pomoc Kościołowi w Potrzebie udzieliło wsparcia finansowego w wysokości 100 tys. euro. Archidiecezja Vrhbosna w Sarajewie otrzymała 50 tys. euro, a diecezja Banja Luka w Bośni i archidiecezja belgradzka po 25 tys. euro.

Dr Tomasz M. Korczyński